wtorek, 31 lipca 2012

...


już za chwilę.... będzie wiadomo ile ptaszków jest gotowych. 
ja już wiem i tylko muszę chwilę znaleźć by przeanalizować wszystkie wypowiedzi.
obym wieczorem zdążyła ;>

a tak wygląda miejsce gdzie stoi moje stoisko w trochę szerszym ujęciu niż pokazywałam ostatnio
:)




niedziela, 29 lipca 2012

obrazek bez porządnego tytułu


Obrazek pod roboczym tytułem "rób co chcesz" ale szukam dla niego czegoś bardziej poetyckiego. Niestety ze mnie poetka słaba ;>

Znów obrazek składający się z wielu elementów układanych jak puzzle, przy czym część układa się tak by powstał konkretny wzór, a część można ułożyć dowolnie.
ciekawe która wersja bardziej Wam się podoba?
z ważką?
z kwiatem?
może bez niczego?
.....








...a może z dołożonymi kaflami z poprzedniego wpisu??

A tak wygląda stoisko na Jarmarku.
Wczoraj wróciłam nieprzytomna a dziś już powoli czas mi się kończy, więc więcej fotek jarmarkowych dorzucę pewnie wieczorem lub ....niedługo.
:)



piątek, 27 lipca 2012

zaproszenie i kafle



Zapraszam jak się pewnie domyślacie na moje stoisko na Jarmarku Dominikańskim.
Znajdziecie mnie na ul. Świętego Ducha.
Jutro postaram się przybliżyć lokalizację. 
dziś już jestem całkiem padnięta....

a na powyższym zdjęciu poza już wcześniej pokazywaną "chmurą ornamentów" mały komplet kafli zainspirowany pewną kimonową tkaniną. nie pierwszy raz sięgnęłam po ten temat :) 







czwartek, 26 lipca 2012

trzy pytania ;)




:)

tak sobie gadały a chwilę później już miały pomalowane ogony...

środa, 25 lipca 2012

letnie zachmurzenie


To ostatnia na razie chmurka. 
Jest jeszcze jedna do poszkliwienia ale tę zostawię sobie na później, mam kilka "ważniejszych" rzeczy do wrzucenia do piekiełka. 

Tym razem chmurka letnia, lekka jak piórko ;) niegroźna. Akurat na takie niebo (soczyście niebieskie!!) jak dziś nad 3miastem. 




i małe wariacje:



odkryłam że to będzie 333 post na tym blogu.
jaka ładna "okrągła" liczba ;)

wtorek, 24 lipca 2012

chmurne możliwości


Tym razem rozpisywać się nie będę.... 
po prostu w panice ganiam... nie ogarniam... tygodnia mi brakuje!

Chciałam Wam pokazać co można zrobić z chmurką. 
Tym razem zieloną z "koronkowym wzorem". A jak jeszcze ma się elementy dodatkowe to w ogóle można poszaleć ;D









poniedziałek, 23 lipca 2012

chmura i wróbel.


Wczoraj otworzyłam piec i przestałam się stresować na chwilkę. 
Wszystko wyszło jak wyjść miało. 
Moja "chmura ornamentów" wygląda dokładnie tak jak zaplanowałam. Z resztą nie tylko ona. Uf. Oby następne pieklenie też dało takie efekty. 
Chmura jest kaflem ozdobnym, który może służyć jako obrazek, może być ornamentem przyklejonym na ścianie, na kaflach, obok kafli...
składa się z pojedynczych elementów więc można ją dowolnie układać. 
to jest chyba mój ulubiony układ.
Później spróbuję pokazać na innej chmurce co można z czymś takim zrobić :)








A wróbel w końcu bez bąbelków zbędnych. 

Wraz z nim w świat pójdzie poezja.
autorstwa Molli :

***

krople rosy
mieni się futro kotki -
puste gniazdo wróbla

***


(na konkurs, dawno temu Molla przysłała mi kilka pięknych wierszy. jeszcze się z nimi spotkacie u mnie :) )

niedziela, 22 lipca 2012

w przerwie


Jest taki moment... kiedy muszę na chwilę oderwać się, nie panikować, nie myśleć: szybciej, szybciej, lepiej.
no i właśnie w takiej chwili, patrzę z boku i robię fotkę ;)
oto moje miejsce pracy... 
a na stole między innymi kafelki testowe.
sprawdzałam jak mi się moje pieczątki będą zachowywały. 
to te wycinane gdzieś w kwietniu czy marcu.
kilka jeszcze się pojawi już w normalnych pracach.




a piecyk właśnie stygnie....
może, może dziś wieczorem?
może jutro rano?
:)

sobota, 21 lipca 2012

o czym marzą koty?


Mariolka marzy o wielkiej miłości.
Jeszcze się nie może zdecydować czy woli Olusia czy Wincentego. 
Żaden z kandydatów nie jest doskonały.
Żaden się w niej wielce nie zakochał ;>



Oluś uwielbia siedzieć wśród krzewów... marzy by złapać ptaszynę i przynieść swej Pańci o poranku...
niestety kołnierzyk od Pańci szeleści tak okropnie, że wszystkie ptaszki uciekają.... z resztą Oluś szanse ma niewielkie bo uwielbia podjadać z miski Mariolki.



Wincenty marzy o podróży. 
Uwielbia przesiadywać w bibliotece jak widać, całym sobą chłonąć książki....
Podróż, gdzieś daleko... gdzieś gdzie jest... sam nie wie jak albo co ale tęskni, marzy, śni....



;)

piątek, 20 lipca 2012

odrobina optymizmu ;)


Wczorajszy wypał....  miał jakąś złą, zapyziałą atmosferę. 
Zdegustowana jestem. 
Ale tragedii nie ma. Obyło się bez wybuchów, bez pękniętych półek, przepalonych grzałek....
a kilka rzeczy nawet wyszło tak jak powinno.
Przykładem tego powyższa Chmurka Miedziana (miedziana od nazwy szkliwa).

Wymyśliłam sobie takie kafle-puzzle. 
Będą mogły być obrazkiem, takim zwykłym do wetknięcia w ramkę,
albo elementem dekoracyjnym na ścianie (przyklejonym jak zwykłe kafle), może wśród kafli łazienkowych, kuchennych...
Część z nich będzie można układać dowolnie tak jak Chmurkę Miedzianą, część będzie miało tę dowolność ograniczoną jak poniższy Wróbel (3 kafelki z wzorem reszta dowolna) czy jeszcze niżej pokazany Nietoperz.
Tu dochodzę do powodu mojego dzisiejszego zdegustowania. 
Wróbel - w sumie poprawki niewielkie - trzeba zlikwidować bąbelki które pojawiły się koło ogona i na jednym kafelku "swobodnym". Za to Nietoperz to czysta rozpacz i tragedia. Co to za męty, co to za brudy?? Całość wyląduje jeszcze raz w piecu ale to na końcu. Teraz nie mam do niego serca.
Kilka razy byłam pytana czy robię brzydkie rzeczy czy czasem coś mi się nie udaje. 
Jak widać tak. 
Ale popracuję nad nim jeszcze, jeszcze są szanse :D