piątek, 20 sierpnia 2021

Dzika rodzina

 


Zaczynam powoli nadrabiać opóźnienia w pokazywaniu tego co powstało w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Chronologicznie nie będzie.
Na pierwszy ogień idą dziki.
Cała Dzicza rodzina.


Tata Dzik - Mieczysław





Mama Dzika - Elżbieta





I czwórka dzieciaków

Dzik Jasiek






Dzik Tadzik





Dzik Witek





Dzika Irenka




*


Dziki są ceramiczne i naprawdę niewielkich rozmiarów. 


Tuż przed Jarmarkiem dominikańskim udało mi się zabrać całą rodzinkę do prawdziwego, choć małego i położonego w mieście lasu. Dziki pohasały po mchu i pniakach, poznały grzyby i śluzowce, bawiły się świetnie ;)












piątek, 23 lipca 2021

Trzy drzewa


Trzy drzewa powstały w oparciu o całkiem inny pomysł który układa mi się w głowie od jakiegoś czasu ale wymaga ode mnie bardzo dużo czasu.
Drzewa też wymagały sporego nakładu czasu i pracy ale nie aż tyle. Wyobraźcie sobie że każdy listek powstawał osobno, żyłki na nim też, wszystko oczywiście ręcznie, bez jakichkolwiek foremek. 

Ten pierwotny pomysł zrealizuję pewnie jesienią wtedy kiedy będzie nieco więcej czasu - ostatnio absolutne szaleństwo miałam bo jutro zaczyna się Jarmark Dominikański w Gdańsku i będzie można mnie tam spotkać na żywo :)
(na ulicy Św. Ducha, przy skrzyżowaniu z Bosmańską)

Ale wróćmy do drzew,

Pierwszy od lewej - grab z małym białym ptaszkiem między listkami.






Kolejne drzewo to strzelista topola. Na niej przysiadł miodowy ptaszek.







I na końcu jesienna brzoza.






 

wtorek, 8 czerwca 2021

Anioły w swetrach


A było to tak - z powodu pewnej ważnej okazji miałam zrobić jednego ceramicznego anioła. Ale oczywiście bałam się że coś pójdzie nie tak jak sobie wymyśliłam, coś pęknie, wypaczy się, źle poszkliwię więc w rezerwie ostatecznie miałam jeszcze trzy.

Czy wszystkie nadawały się do użycia w tajemniczym dziele wielu rąk? Dwa bardziej, dwa mniej bo jednak ciut się wygięły i nie były tak płaskie jak potrzebowałam. 

Ostatecznie ten który poleciał w świat to ten którego nie ma na wspólnym zdjęciu - możecie tego indywidualistę zobaczyć na końcu wpisu. 


Dajcie znać czy takie "obrazki" do powieszenia na ścianie Wam się podobają, czy robić takich więcej.

:)



A teraz zapraszam Was na bliższe spotkanie z Antkiem, Agatą, Witkiem i aniołem który, to całkiem prawdopodobne, ma na imię Maciej ;)


Antek







Agata








Witek






Anioły niemal w całości są szkliwione tylko ich twarze malowałam farbami już na zimno.




A to ten anioł który stał się częścią naprawdę fajnego obrazu.