Strony

niedziela, 23 grudnia 2012

***


Po pierwsze chciałam Wam życzyć po prostu wszystkiego dobrego.
Bez względu czy święta obchodzicie czy nie, jak to robicie i kiedy, z kim, gdzie itp, itd to zawsze dobra okazja by Wszystkim życzyć szczęścia :)


Po drugie, pokażę ostatnio zrobione koralikowe bransoletki - komplet specjalny, dla pewnej, tuż przed świętami urodzonej blondynki. 
:)




ach...
zapomniałam...
jeszcze dla mnie naj-przed-świąteczna piosenka ostatnio..
taradamdamdam 
:D 


piątek, 14 grudnia 2012

pierścionek z perłą.


Prawie jedenaście lat temu miałam okazję być w absolutnie magicznym miejscu.
Bali.
Może trudno w to uwierzyć ale tam jest ładniej niż w folderach biur podróży. Zdjęcia po prostu nie mogą oddać głębi kolorów, zapachów, klimatu (tak, wiem bywa i brzydko, smutno itp ale ja wolę pielęgnować optymistyczne skojarzenia).
Poza potworną ilością zdjęć (na kliszach!! co by było z cyfrowym to aż boję się sobie wyobrażać ;) ), kilkoma sarongami, innymi drobiazgami przywiozłam sobie perły.
Na przesadne szaleństwo nie było mnie stać, więc przyjechały ze mną - naszyjnik z bordowych hodowlanych perełek i trzy pojedyncze sztuki. 

Od początku myślałam o tym, by największa, naturalna perła stała się ozdobą pierścionka. Sposób na nią sobie wymyśliłam i tylko z realizacją było krucho. Miała mieć na około miseczkę, która będzie dla niej tłem, miała być "złapana" tak by nie wiercić w niej otworu. Kombinowałam z ceramiką, myślałam sobie aż któregoś pięknego dnia, zobaczyłam u Magdy R. jej nowe pierścionki (nigdzie nie mogę znaleźć zdjęć tych pierścionków ale jak się uda to podlinkuję później). 
To było dokładnie to!
Obgadałyśmy temat, trochę czasu minęło i już mogę się cieszyć z pięknego pierścionka.
Ha! nawet teraz do Was piszę w domowym wdzianku (ciepłe, miękkie i niezbyt urocze) siedząc i z pierścionkiem na dłoni :D

Polecam Wam przy okazji bloga Magdy .





Teraz pozostało już tylko wymyślić jak oprawić (nie wiercąc dziurek - nie wiem czemu ale się przy tym upieram ;) ) dwie ostatnie perły.
Wyobrażam je sobie jako kolczyki.
Może Wy macie jakiś pomysł?

Kiedyś, gdzieś, ktoś mi mówił że perły, by zachowały urodę, trzeba dotykać, że lubią kontakt z człowiekiem.  Jednej już tego z całą pewnością nie będzie brakowało. 
:)


czwartek, 13 grudnia 2012

...



Dziś wystawiłam w moich ulubionych galeriach cały "pęczek" moich prac. 
W Galerii Olissima i Galerii Decobazaar wylądowały kule, ptaszki, bransoletki, wierzby. 
Zapraszam serdecznie.

A na powyższym zdjęciu?
Perła.
Najprawdziwsza.
Jedna z trzech moich, ulubionych.

To taka mała zapowiedź wpisu, który mam nadzieję, jutro powstanie i tym razem będzie o mojej biżuterii ale wcale nie mojego autorstwa. 
:)

wtorek, 11 grudnia 2012

męska rzecz


Nieczęsto robię coś dla Panów bo jakoś mi dla kobiet łatwiej. Zwyczajnie na łatwiznę idę ;)
Ale już bywały przecież spinki do mankietów, pewien naszyjnik okazał się idealnie męski mimo, że myślałam, że będzie raczej dla kobiety, a w tym roku w czasie Jarmarku Dominikańskiego niezbyt chyba jasno myślący chłopak nabył jeden z naszyjników i założywszy go sobie na szyję powędrował w świat....

Tym razem dostałam zamówienia konkretne.
Po pierwsze  zamówienie późniejsze - naszyjnik bardzo prosty, czarny, matowy dla Pana P.



Po drugie zamówienie wcześniejsze a zrealizowane niedawno - spinki do mankietów ze specjalnym znaczkiem dla Pana R z Bukowego Wzgórza


słyszałam plotki, że obie męskie rzeczy przypadły Panom do gustu :)


poniedziałek, 10 grudnia 2012

po Festiwalu.



i już po Festiwalu.
Jak zwykle było miło, jak zwykle miło było spotkać znajomych, poznać nowych ludzi, wpaść na nowe pomysły, pooglądać wiele pięknych rzeczy....

Magda dzięki za fotkę. Udało się. choć na jednej nie gadam i nie mam bardzo idiotycznej miny ;>

piątek, 7 grudnia 2012

koralikowe



Pierwszy dzień Targów już za mną...
No. Oby jutro było lepsze :D

Takie bransoletki "ukulałam" ostatnio i oczywiście je ze sobą zabrałam. 
Jutro penie zrobię trochę fotek, może złoży się z tego jakaś mała relacja. 
:)

czwartek, 6 grudnia 2012

Zaproszenie w towarzystwie ćwirków

Już jutro pełną parą rusza kolejny raz Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w Poznaniu.
Jak zwykle mam wrażenie że jestem nieprzygotowana, że nic nie mam, że mogłam więcej ;> 
Dziś chciałam Wam pokazać kolejne ptaszki które zrobiłam na tę imprezę. 
Następne za chwilę wykończę, nadzieję na co trzeba, umaję, będą na jutro gotowe.
Zapraszam wszystkich serdecznie!
Stoisko nr. 100 w hali 7A.
Stoisko o tym numerze jest dość rozbudowane bo jest tam nas całe zaprzyjaźnione stadko ale zapytać można każdego gdzie rozstawiłam/rozwiesiłam swoje skorupy (hi hi sama jeszcze nie wiem który kawałek stoiska będzie mój)

Zapraszam serdecznie!









środa, 5 grudnia 2012

gorzka czekolada


Jak zapowiadałam wczoraj, dziś przedmioty bardzo-gorzko-czekoladowe. 
Tak mi się ten kolor kojarzy.
Po pierwsze zestaw dziesięciu sześciokątnych kafelków. Każdy ma inny wzorek. Do dowolnego układania. 





Po drugie "chmurka" oczywiście też można ją dowolnie ułożyć co pokazywałam przy wcześniejszych chmurkowych zestawach.


W kolejce już czekają stadko ptaszków i nowe koralikowe bransoletki.... co pierwsze? co pokazać??
:)

a wszystko zabieram właśnie ze sobą na Festiwal do Poznania.
Pędzę!! Biegnę!!

wtorek, 4 grudnia 2012

Pan Karp. Okiem ważki


Właściwie Pan Karp był pierwszym obrazkiem z serii "Okiem ważki" jaki ulepiłam. 
O tym o co chodzi z tą serią i czemu "okiem ważki" piszę w TYM wpisie.
Nie ustrzegłam się błędów - nie wszystkie kafle mają tę samą grubość - to było tuż przed odkryciem genialnych właściwości Jo (taki bojowy kij ;)).
Pan Karp w wersji niepomalowanej istniał już pod koniec lipca ale jakoś nie mogłam się zdecydować na ostateczną kolorystykę. Całkiem niedawno odkryłam grafikę "Czarny Karp" Utagawa Kunijoshi i już wiedziałam że mój karp będzie "czarny" ze "złoceniami". 
Oczywiście te kolory są takie trochę umowne. Czerń jest brązowawa z "benzynkami", złoto jest w kolorze miodu.

Jak zwykle o tej porze roku miałam problemy ze zdjęciami, największe wtedy kiedy próbowałam sfotografować całość. A to buro, a to niebieski znika, a to się coś odbija....


Pierwsze zdjęcie całości w świetle sztucznym + naturalnym na brązowym tle:



drugie w naturalnym na tle szarym:


Żadne nie jest dobre, ale chwilowo ani się nie łudzę że uda mi się lepsze, ani nie mam czasu na kombinowanie.
Już w ten weekend Festiwal w Poznaniu!!
Trzeba się przygotować i przemieścić w kierunku Pyrlandii.
Nie ma ktoś zbędnego tygodnia do pożyczenia? (chyba zawsze będę miała to uczucie że nie zdążyłam zrobić wszystkiego co bym chciała zrobić )


Zdjęcia detali wyszły lepiej. 
:)







A jutro (jeśli zdążę przygotować zdjęcia) będzie chmurnie i będzie dużo "gorzkiej czekolady".
:)

niedziela, 2 grudnia 2012

piegowate i zielonoczubki


Zielonoczubki wygrzewały się w ostatnich promieniach słońca...



Piegowate niestety na słońce się nie załapały choć fotografowane były jakieś kilkanaście minut później 



sobota, 1 grudnia 2012

małe zakochańce


Takie małe a takie zakochane!

Kolejne ptaszyny, kafelki, chmura i eksperymentalny karp właśnie nabierają rumieńców w piecu.
Oby dobrze wyszły.
:)