sobota, 20 stycznia 2018

W dziupli.


Drzewo.
W drzewie dziupla.
W dziupli ptaszek.

:)



Gdy robiłam zdjęcia w pewnej chwil zza chmur wyszło słońce.
Dokładnie tak oświetliło obrazek, nic nie przesuwałam, wykorzystałam to że promyk podkreślił najważniejsze miejsce.


I jeszcze w całości.


:)

środa, 17 stycznia 2018

Z mchu.


Z mchu, z igliwia, z listków z gałązek wyrastają takie maleńkie grzybki. Łatwo je przegapić a są takie bajkowe.




Ten obrazek, choć tematyką odpowiada, nie należy do ostatnio pokazywanej grzybowej serii. 
Za to, mam nadzieję, że ładnie będzie pasował do Łobuza Arbuza ;)


A na zdjęciach poniżej prawdziwe, małe grzybki na uroczo cienkiej nóżce. Sama upolowałam ;)




Tak sobie myślę, choć pewności całkowitej nie mam, że to szczetkostopek szpilkowy i żeby to była jego jedyna nazwa. Znalazłam go także jako twardzioszka szpilkowego i łysostopka szpilkowego. Generalnie szpilkowy ;)

piątek, 12 stycznia 2018

Podobieństwo.


Tym razem postawiłam na spore podobieństwo do dość znanego typu grzybów. Naoglądałam się przypadków smardzów i smardzopodobnych a potem nie trzymając się żadnego konkretnego po prostu rysowałam. Do tego pojawia się mój ulubiony mech który wygląda jak zielony jeż.



:)

środa, 10 stycznia 2018

Mikstura gatunkowa.


Zmiksowały mi się gatunki, doprawiły wyobraźnią i z grzybów typu buławka spłaszczona czy maczużnik nasięźrzałowy (język można połamać czytając tę nazwę na głos!) oraz porostu o uroczej nazwie złotorost ścienny wyszedł mi taki ceramiczny twór.
Wyszedł, więc dziś go Wam pokazuję :)

Tak wygląda bez mchów i innych umajeń:

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Chude nóżki.


Lubię takie małe serie. Kilka obrazków pasujących do siebie. Nawiązujących tematem, pewnymi detalami. Grzybek z poprzedniego wpisu nie mógł długo zostać sam. Do serii właśnie dołączył obrazek z trzema grzybkami na chudych nóżkach. 





Grzybek "nieprawdziwy" choć prawdziwe były inspiracją. 
10x15 cm.

czwartek, 4 stycznia 2018

W mchu i porostach.


Grzyby w moich rysunkach pojawiają się od jakiegoś czasu ale jeszcze żaden nie był głównym bohaterem. W końcu musiało się tak stać. Tym razem grzyb - wytwór wyobraźni choć inspirowany, dość luźno prawdziwymi okazami.
Ale odkryłam ostatnio kilka takich prawdziwych przypadków że kusi mnie by je przenieść na papier.





:)