wtorek, 18 lipca 2017

Smardz. Złocisty.


Ten smardz powstał jako drugi i jako drugiego chciałam go Wam pokazać. Jest niemal czarny, nóżka nie do końca matowa z lekkimi chłodnymi przebarwieniami a struktura kapelusza podkreślona mocno błyszczącym szkliwem ze złotym połyskiem. Można by pomyśleć że kapelusz jest z metalu ale nie, to wciąż ceramika.
Wzrost 6,5 cm.





Wbrew temu co tu ostatnio pokazuję robię dużo różnych rzeczy ale tylko grzyby są naprawdę dokończone. Niedługo mam nadzieję uda mi się trochę pozmieniać tematykę. 
Ale czas goni szaleńczo.
Za chwilę niemalże ;) zaczyna się Jarmark Dominikański a ja oczywiście nic, nic, panika prawie. 

:)

poniedziałek, 17 lipca 2017

Smardz. Mokume glinę.


Na wstępie wyjaśnię tytuł wpisu. Mokume glinę - taki żarcik, nawiązanie do techniki mokune gane (tu wyjaśnienie na czym polega) bo tak jak w tej technice, stworzyłam warstwy, przenikają one przez cały kapelusz grzyba co widać na zbliżeniach - w dziurkach, warstwy te tworzą charakterystyczne "drewniane" wzory i tylko metalu nie użyłam. 

Wymyśliłam sobie te smardze niedawno, specjalnie dla nich wystrugałam sobie odpowiednio małe narzędzia i powstały trzy sztuki. Każda inna. Ten był ostatni. Trochę się bałam czy przypadkiem wzór nie zniknie pod wpływem szkliwienia. Próbki które zrobiłam niestety na to wskazywały. A tu niespodzianka! Udało mi się na tyle delikatnie położyć szkliwo że kolor wręcz jest podkreślony, bardziej soczysty niż był. 
To była bardzo miła niespodzianka.

Grzybek jest trochę większy niż poprzednicy - prawie 7 cm wzrostu.





I jak wam się podoba?
Ja się wyjątkowo dobrze bawiłam kombinując przy tej formie grzybowej.

:) 

niedziela, 16 lipca 2017

Ptaszyna


Po kilku dniach przesiedzianych od rana do nocy w pracowni, dziś wyrwałam się na chwilę na rower. Stała trasa, żadnych dodatków, żadnych nowych odkryć, jedynie chwila przerwy w połowie by zrobić kilka zdjęć. Zabrałam ze sobą ptaszynę o wytrzeszczonych oczkach i z nastroszonymi skrzydłami. 


A po powrocie zrobiłam jeszcze kilka zdjęć na których lepiej widać detale.
Kwiatki na grzbiecie, piórka i nóżki.






sobota, 15 lipca 2017

Na kolorowej łące


Miałam całkiem inny plan. Ale plany trzeba czasem skorygować.
Planowałam wpis na wczoraj. Planowałam zdjęcia "na niebiesko". Planowałam innego grzybka.
W planie rezerwowym były kocie obrazki.
A tu zdjęcia paskudne zrobiłam, potem utknęłam w pracowni do późnego wieczora.

Nowy plan narodził się gdy zasypiałam. 
Też lekko został skorygowany, 
Trzeba być elastycznym ;)

Nowy grzybek ma wzrostu około 3,5 cm i podobną średnicę kapelusza. Ma grubsze blaszki niż poprzednicy - wymyśliłam sobie nowy sposób robienia blaszek i teraz grzyby są bardziej zróżnicowane. Jak zobaczycie wkrótce bardzo mnie bawiło to różnicowanie. 





:)

czwartek, 13 lipca 2017

Miodowa rodzina


To dopiero trzeci wpis z grzybkami z tegorocznej letniej serii a na swoją kolej czeka już kilkanaście kolejnych a jeszcze kilka zaraz wyląduje w piecu by nabrać kolorów. 
Nie wspomnę o tematach niegrzybowych.
Nie nadążam. A mam ochotę podzielić się wszystkimi natychmiast bo mnie cieszą. Nie mam takiej możliwości choćby dlatego że muszę im zdjęcia zrobić, obrobić, przygotować itp.


Zatem po kolei, pojedynczo. Choć czasami w grupach rodzinnych.
Tak jak dziś. Grupa niewielka, miodowa z maleńkimi zielonymi akcentami na kapeluszach.
Wzrost ok 3,5 cm i bardzo zbliżona średnica całej rodziny.







:)

środa, 12 lipca 2017

Młody, zielony.


Urósł na resztkach pnia. Jeszcze kapelusz nie rozwinął się do końca, jeszcze zielony. Z czasem kapelusz stanie się złoty taki jaki już jest na brzegach.

Dla kolejnego grzybka, niewielkiego zielonego "zbudowałam" na szybko las, z przeciętej gałęzi śliwy, kilku gałązek gruszy, fragmentu kory brzozy, kawałka suchego mchu i kwiatów pietruszki. Dobrze udają leśny zakątek?
Właściwie tylko słońce jest tu prawdziwe ;)


A tak ten niewielki grzybek (5 cm wzrostu) wygląda bez leśnego umajenia.




:)


poniedziałek, 10 lipca 2017

Niemuchomor


Właśnie pada deszcz. Miała być potężna burza, ale na razie wygląda że tylko straszyło. Pomrukuje tylko trochę.
A gdy pada rosną grzyby.
Na przykład takie niemuchomory. 
Kropek nie ma, nie może być muchomorem ;)

Tak naprawdę to pewnie wiecie, że ten grzybek urósł w moich rękach a dojrzewał w piecu. 
A dziś zamieszkał przez chwilę w mchu, deszcz zrobiłam mu sama, w domu, przed południem.
Ot taki mały oszust ;)



A tak wygląda gdy przestaje udawać że rośnie. Dziurka w ogonku ułatwia ustabilizowanie grzybka jeśli mamy chęć posadzić go np w doniczce. 




I jak widać jest niewielkim grzybkiem. 
Wzrost - 5,5 cm.



:)


niedziela, 9 lipca 2017

Kilka obrazków


Wygląda na to że dawno na blogu nic się nie działo. Ale dzieje się u mnie, dużo się dzieje, widać to Facebooku, na Instagramie. Siedzę w pracowni, lepię, maluję. Wczoraj wieczorem w końcu wypakowałam pierwszy kolorowy wypał więc mogę coś dokończonego pokazać.
Na pierwszy ogień cztery niewielkie, ceramiczne obrazki z kotami.

Kot w czerwono-żółtym swetrze.



Dzieciak z mamą dopytujący się czy też będzie miał łatki jak dorośnie.



Panna w koszuli w kwiatki.



I kot tak zakochany, że aż to po nim widać.


 

Wkrótce więcej.
Niechże ja tylko fotki jakieś zrobię.
:)