piątek, 19 maja 2017

Gniazdo


Taki ptaszek w gnieździe to w tej chwili bardzo na czasie.
W ogródku wszystkie skrzydlate uwijają się jak szalone a za chwilę pewnie będzie słychać jak młode kawki trzeszczą w kominie dopominając się od rodziców kolejnej dawki jedzenia.

Ten naszyjnik powstawał równocześnie z morskim naszyjnikiem który pokazywałam kilka dni temu. Nawet zdjęcia im robiłam tego samego dnia... ale w tym przypadku nie poszło tak łatwo ;))
Koraliki częściowo transparentne, mocno błyszczące, szkliwa błyszczące, co chwilę jakieś odbicia, znikające kolory. Ale mam nadzieję ostatecznie widać, że ptaszek w gnieździe, wśród listków, koraliki zielone z miodowymi akcentami a rzemień brązowy.






:)

środa, 17 maja 2017

Morskie serce


Dziś wybrałam się na spacer nad morzem. Nie tylko dla samego spaceru, ale również po to by naszyjnikowi, który ma kilka morskich elementów (łuski, "bursztynowe" serduszko, kolorystyka) w takim właśnie klimacie zrobić zdjęcia.



Oczko zrobiłam z ceramiki a serduszko oczywiście nie jest z bursztynu tylko pokryte szkliwem w takim kolorze. 

Ceramikę oprawiłam w koraliki, robiąc z nich najpierw niezłą mieszankę a potem bawiąc się w Kopciuszka ;)


A potem musiałam również taką mieszankę wykonać z kolorowych nici by upleść z nich "obróżkę" na której zawiesiłam główny element. Żaden rzemień, żaden jedwab, nic mi nie pasowało. Co prawda zrobienie takiej "obróżki" trwa długo, wymaga sporo pracy ale taki efekt mi się podoba. 


Jeszcze kilka zdjęć w warunkach domowych...




...i kilka "komórkowców" z plaży...

 

...oraz dla tych którzy nad morze natychmiast się wybrać nie mogą a tęskną, trochę szumu fal.



Woda zimna.
:)

czwartek, 4 maja 2017

Bransoletka z zawijaskami.


Tę bransoletkę długo robiłam. Przerywałam pracę by zrobić coś innego, wracałam do niej, w trakcie pracy część zniszczyłam ale naprawiłam, potem pojechałam w kilka miejsc, wróciłam, znów nad nią pracowałam, znów wyjechałam na kilka dni ale tym razem mogłam zabrać pracę ze sobą i nawet kocia pomoc nie przeszkodziła w dokończeniu. 
Taka "prosta" a tyle czasu zajęła.



Składniki to własnoręcznie zrobiona, zdobiona, szkliwiona ceramika, koraliki i zapięcie z mocnym magnesem i zabezpieczeniem przed otwarciem.









środa, 12 kwietnia 2017

Trzy szyszki



Dziś długo pisać nie będę, bo historia prosta a pisanie wpisu w telefonie do łatwych nie należy. Zamówienie było na trzy szyszki i resztę po mojemu. Kilka pomysłów przemknęło mi przez głowę, długo się zbierałam aż w końcu znalazłam na nie sposób. 






I tak oto narysowałam Trzy Szyszki pod ochroną ;) a na dokładkę niespodziewanie dostarczyłam je do rąk własnych. Właściwie spotkanie ustalone miałyśmy bez niespodzianek ale nikt nie wiedział cóż tym razem rysuję, czy skończyłam oraz co ja tam ze sobą noszę i po co.


Tak coś mi się wydaje że A. wygląda na zadowoloną.... choć może to wpływ eklerka. Albo pączusia. Na odbiór obrazka przez zamawiającą. Lub na odbiór uśmiechu zamawiającej przez autorkę.
;)


No to pozdrawiamy!
Z deszczowej Warszawy.
 :D


wtorek, 4 kwietnia 2017

Jeszcze więcej listków


Co tu dużo mówić, listki, znów listki.
Każda para inna.
Wszystkie lekkie.
:)

Zielone jak groszek.





Wrzosowe.
(Ach! na każdym zdjęciu wyglądają inaczej! Na pierwszym chyba najtrafniej ale w listkach powinno być więcej niebieskiego)





Turkusowo-niebieskie.





Kremowe.





Ciepło-szaro-brązowe.
(listki szare takie jak naturalne lniane płótno) 





Ciemne jak bardzo gorzka czekolada.





:)