środa, 23 maja 2018

Zapomniany


Kto zagląda na FB lub Instagrama, ten pewnie zauważył że powstaje nowa seria grzybów a tu jeszcze zaległy z serii listopadowej został. I to już będzie ostatni. Co prawda było jeszcze kilka ale uciekły ode mnie nim zdążyłam fotki im zrobić. 




Ten ciemno ubarwiony, niewielki grzybek (niecałe 4,5 cm wzrostu) wyrósł wśród gałązek i igliwia. Odrobina deszczu i na dekielku pokrytym błyszczącym szkliwem rozbłysły kropelki jak iskierki.






wtorek, 24 kwietnia 2018

Marylka


Czy ja coś ostatnio pisałam o serii? Dokładnie tak. Pisałam o serii małych portretów. Wczoraj skończyłam kolejnego malucha. Tym razem puchaty królik o imieniu Marylka.
Królików jeszcze u mnie nie było. Jak Wam się ten pierwszy podoba?





10x15 cm.

piątek, 20 kwietnia 2018

Czarny Boguś


Po kilku większych rysunkach miałam ochotę na serię jakiś niewielkich (10x15 cm), prostych zwierzaków. 
Pierwszy pojawił się czarny Boguś.
Uważnie się Wam przygląda.



:)

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Dopełnia się.



Jakiś czas temu napisała do mnie koleżanka.
Napisała, że potrzebuje kochające się niedźwiedzie (ale szybko dodała że nie o seks tu chodzi ;) ) i że haczyk jest w postaci dwóch żabek.






Później wyjaśniła, że chodzi o prezent na ślub, że biorący ślub zwracają się do siebie per Niedźwiedziu, że ten Niedźwiedź - Pan Młody ma brata a brat mu wkręcał ,że jego rodzice są żabami. 



Przyznam Wam się - z niektórymi obrazkami się męczę, układam je w głowie miesiącami, nawet teraz takie dwa rozkładam na czynniki pierwsze, zwierzaki ustawiam i kombinuję ale w przypadku obrazka z niedźwiedziami natychmiast wszystko się ułożyło. Od razu zobaczyłam te miśki przytulone, siedzące na skraju lasu, owinięte szalikiem, wspólnie gapiące się na księżyc. A skoro skraj lasu to znalazło się idealne miejsce dla żabek, mchów, grzybów. 







To był czas kiedy rozgryzałam detale książeczki o złotym księżycu, więc i księżyc musiał być. Musiał być w odpowiedniej fazie czyli mojej ulubionej cienkiej jak rogalik ale tym razem zmierzającej do pełni. A wtedy księżyc ma brzuszek wypchnięty jak litera D czyli "dopełnia się". W czasie gdy jest go coraz mniej wygląda jak litera C czyli "cofa się".
Spodobało mi się hasło "dopełnia się", w nawiązaniu do ślubu też ładnie to brzmi. 




Ślub się odbył, obrazek zamawiającym podobał się, czy podobał się obdarowanym tego jeszcze nie wiem, mam nadzieję że się dowiem ;) mogę zatem go pokazać.

A Wam jak się podoba?
:)

piątek, 13 kwietnia 2018

Zielone


Zielone kolczyki powstały... ohoho, miesiąc, może dwa miesiące temu. A może jeszcze dawniej. Nie wiem dlaczego tak zwlekałam ze zrobieniem im zdjęć. Może musiałam poczekać aż, przypadkiem całkowitym, nabędę lusterko i bawiąc się nim będę mogła Wam pokazać jak kolczyki wyglądają na człowieku?


Lusterka z rączką o porządnym rozmiarze szukałam od kilku lat. Nieprzesadnie intensywnie przyznaję ale jednak rozglądałam się. Wczoraj miałam szczęście w sklepie z używaną odzieżą. Lusterko wymaga trochę odświeżenia, nowego wykończenia tyłu ale i na to przyjdzie czas.


Dziś pomogło i w końcu mogę wam pokazać ceramiczne, zielone kolczyki z zawijaskami ukrytymi pod szkliwem. 

środa, 11 kwietnia 2018

Listki, gałązki, kolory, wiosna.


Z okazji wiosny pojawił się świeży pęk listkowych kolczyków. Lekkich i kolorowych.

Niebieskie




Ciemnobrązowe




Turkusowe




Zielono-brązowe




Zielono-złote




Zielono-śliwkowe




Jasnobrązowe




Liliowe




Trochę różowe, trochę kremowe




Jasne, ciepłe




Jasne, chłodne z odrobiną zieleni




:)