piątek, 27 stycznia 2023

Cienisty ogród. Morrisowane



Sprowokowana pewnym konkursem postanowiłam pobawić się nawiązaniami do prac Williama Morrisa.
Chyba już wspominałam o tym że go lubię. Na pewno o tym pisałam. O! Już wiem - to było przy rysowaniu Williama Mrruczysa (klik tu przenosi do tamtego wpisu).



Wyciągnęłam książkę o pracach Morrisa, książki o roślinach, akwarele, ołówki i tusze i ruszyłam do pracy. Wybrałam dwie rośliny - bluszcz i śnieguliczkę - obie rosną w najciemniejszych zakątkach mojego ogródka. Pomyślałam że to będzie ładny zestaw - zielenie, nieco bieli i ciemne, potraktowane indygiem tło a do tego czarne obramowania. 










Powstał kwadratowy obrazek, zdecydowanie po nim widać że jest ręcznie malowany. Tak chciałam. Choć kształty gałązek śnieguliczki są takie same (niektóre tylko odwrócone), podstawowe sploty bluszczu też się powtarzają to starałam się by było to jednak blisko natury, żeby było widać że to nie wzór stworzony w komputerze tylko ręką i pędzlem. 




Teraz tylko muszę do tego obrazka znaleźć odpowiednią ramę.
:)




poniedziałek, 31 października 2022

Pora na muchomory

 

Czasem mam chęć zrobić coś zabawnego.
Np. kolczyki które wyglądają jak kapelusze muchomorów. A do tego sama wyglądać jak muchomorzanka ;)


I z takiej chęci właśnie powstały te kolczyki. Ceramiczne, czerwone, z "piegami. Oprawione w koraliki.






W sumie pora na muchomory powoli się kończy ale pewnie jeszcze coś można w lesie znaleźć 









poniedziałek, 17 października 2022

Zaraz będzie padał śnieg

 

"Przymrozek" albo "Zaraz będzie padał śnieg".


Ja wiem że wciąż mamy jesień, do zimy daleko ale tak wyszło że kilka dni temu dokończyłam ten rysunek więc nie będę czekać na zimę. 

Zabawne jest to że zaczęłam go rysować latem - chyba chciałam schłodzić choć myśli ;) . Nie dałam rady dokończyć - nie dość że rysowałam na Jarmarku Dominikańskim czyli warunki dalekie od tych w pracowni to jeszcze gorąco było - zawsze się boję że na papierze zostaną ślady dłoni. 
















sobota, 15 października 2022

Przyuszek



PRZYUSZEK

Przyuszek ostrygowaty. 
A poprawnie , zgodnie z takim nazewnictwem jakie teraz obowiązuje Boczniak ostrygowaty. Lubię czasem wyszukiwać sobie dawne nazwy, bywają ciekawe, zabawne. Tę znalazłam na Wikipedii.

Boczniaki były inspiracją do powstania tego kawałka ceramiki. A że boczniaki mam w tej chwili na tapecie - na parapecie mam grzybnię i czekam aż urośnie - to postanowiłam ceramikę oprawić i zrobić z niej naszyjnik.




Całość w stonowanych barwach - brązy, beże, nieco nakrapianego brązem błękitu. Ceramika, koraliki, rzemień i odrobina stali.











czwartek, 25 sierpnia 2022

Nowe sposoby


Czasem znajduję sobie nowy sposób np. na "rysowanie" na ceramice. Nic odkrywczego w sumie ale ciut inaczej - trochę bliżej rysunku na papierze podbarwionego akwarelą. 

Te trzy pary kolczyków powstały z takich elementów które właśnie potraktowałam w nowy sposób. Niebieskie koty, Koty w swetrach, Grzybki wyrysowałam cienkimi liniami na surowej glinie, podbarwiłam, poszkliwiłam wypaliłam. A potem już koralikowa oprawa i gotowe. Niedługo pokażę Wam jak ten sposób sprawdził się na obrazkach ceramicznych. 
A inne biżuteryjne odsłony pojawią się za jakiś czas - ceramika już czeka na oprawienie. 





***






***




































 

sobota, 4 czerwca 2022

Miód i śliwki


A ten naszyjnik jest jakiś taki jesienny ;)

Wzór na ceramice kojarzy mi się z grzybami porastającymi pień drzewa. Kolor szkliwa z miodem gryczanym a kolor koralików z dojrzałymi śliwkami węgierkami. Do tego ciemnofioletowy rzemień. 

Taka jesienna kompozycja na początek lata :)




















 

poniedziałek, 30 maja 2022

Zielona kulka


No, może nie do końca to jest kulka. Raczej taka spłaszczona nieco pastylka. Naszyjnik dwustronny, z obu stron ma taki sam wzór. Kolory kojarzą mi się mocno z wiosną - kwiaty fiołka wśród zieleni, może barwinek a może bez (lilak)?