środa, 17 października 2012

wschodnie inspiracje


Ciągle oglądam obrazki, inspirujące, pobudzające chęć zrobienia czegoś. 
Ostatnio kompletnie oszalałam na temat boro, shibori, nieco na temat batiku. 
Miałam co prawda plany na ostatnie dni całkiem inne ale dopadło mnie wredne choróbsko, więc moc miałam jedynie na siedzenie w fotelu i machanie igłą. 

Szmatki pofarbowane własnoręcznie różne miałam, kilka pokazałam w poprzednim poście, kilka jeszcze można było zobaczyć na FB, sutasz, też własnoręcznie barwiony w dodatku w odpowiadającej mi tonacji, był w wystarczającej ilości. Na fragmencie tkaniny odbiłam pieczątkę na złoto, pozszywałam, pohaftowałam, troszkę wytarmosiłam by nie było zbyt gładkie i grzeczne, uplotłam kilka drobiazgów, złożyłam w całość i tak powstał lekki choć wcale nie mały naszyjnik. 







A zaczęłam od wycięcia takich małych, jedwabnych łusek.


Tu już łuski naszyte i "wytarmoszone".


Bardzo jestem ciekawa co na jego temat myślicie.

Ps. Jako tło występuje wdzianko które udało mi się w "szmateksie" upolować. Cudo - mówię Wam. Jedwabne (haft i podszewka też!) w całości ręcznie szyte. Troszkę wygniecione - prasowanie go to niezła zabawa a mi zwyczajnie się nie chce. Chwilowo mam ogólne paskudne niechciejstwo chorowite.



czwartek, 4 października 2012

pokolorowałam


pofarbowałam, bo pomysł się krystalizuje. 
najpierw jedwabie.



potem bawełniane płótno.
troszkę pobawiłam się też woskiem przy okazji :)








poniedziałek, 1 października 2012

Pikantne Klapsy...


Jakiś rok temu pod wpływem pewnego spotkania w paskudnym miejscu zalągł mi się w głowie pomysł na prezent dla MG okraszony (mam nadzieję) zabawnym tytułem.
Powstała nalewka z gruszek moich ogródkowych (Klapsa zwana także Faworytką) oraz kilku pikantnych dodatków - imbiru i chili. 
Podoba mi się to połączenie :D
i podoba mi się, że nazwa jest niejednoznaczna - to mnie chyba najbardziej bawiło :D 

Sprezentowałam również MG naszyjnik.





Opakowanie oczywiście musiało się komponować z pierwszą częścią prezentu ;)


piątek, 21 września 2012

pochwalę się zdolną rodziną :D


taki ładny teledysk narysowała moja kuzynka. 
mi się bardzo podoba.
a Wam?

a tu można przeczytać ile czasu jej to zajęło, ile rysunków zrobiła...

:D

środa, 19 września 2012

Łuska z gorzkiego smoka ;)


Tym razem upolowałam smoka. Smok był z gorzkiej czekolady. A po upolowaniu zrobiłam z niego naszyjnik i kolczyki.
;)

Żarcik taki. 
Ale nic na to nie poradzę że tym razem mój ulubiony wzorek kojarzy mi się właśnie tak.

Komplet dokończyłam jakoś pod koniec Jarmarku... i miałam go pokazać ale zdjęcia zrobione w czasie Jarmarku były wyjątkowo paskudne, potem zrobiłam kolejne i miałam je wykończyć w czasie wakacji - ale tym razem wakacje były pełną gębą czyli obijałam się ile wlezie (męcząc się tylko fizycznie :D ), potem było potem ;) ... no i w końcu jest.

naszyjnik:






i kolczyki:





wtorek, 11 września 2012

KG/KG/24D


W piątek miałam okazję spotkać się ( nie pierwszy raz) z Kasią G. czyli tą która w Skarbach Natury się rządzi ;)
Kasia sprawiła mi ogromną radość przychodząc w "moim" naszyjniku :D
Radochę miałyśmy też z możliwości poplotkowania i z pysznego jedzenia w 24 Daniach  - pyszne tarty - warzywna i szpinakowa. polecam! a sama też pewnie będę częściej gościła. 






fotki wykonane przez K.G. i K.G. ;)

A teraz wracam walczyć... z gruszkami ( bo drzewo po 10 latach nieurodzaju oszalało), z pomidorami, z pomysłami, zaległościami i sama nie wiem z czym jeszcze....

:) 


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

okiem ważki. nietoperz.


Jak wymyśliłam sobie ten typ kafli i szukałam tematów do umieszczenia na nich, pomyślałam sobie o tym, że ważki mają właśnie z takich elementów (ten kształt) składające się oczy. Omatidium - tak się to nazywa. 
Powstała zatem zbiorcza nazwa dla wszelkich zestawów sześciokątnych kafelków - "Okiem ważki" - o której w amoku przed-jarmarkowym kompletnie zapomniałam.
:)

"Nietoperz"
Po pierwszym "pokolorowaniu" nietoperz wyglądał źle (jak wyglądał można zobaczyć TU). Oczywiście wg. mnie wyglądał źle. 
Teraz, po kolejnym pobycie w piecu, poprawiło mu się. 

Ciekawe który Wam się bardziej podoba ;>








... powoli nadrabiam, nadrabiam wszelkie zaległości, niedługo odpowiem gdzie mam odpowiedzieć, napiszę komu i co mam napisać, opowiem o czym bym chciała....
:)



sobota, 18 sierpnia 2012

i jeszcze raz ptaszki


i w czasie Jarmarku to już ostatni raz.
bo Jarmark powoli dobiega do końca. 
już tylko do niedzieli dotrwać....
no troszkę mam już dość ;)