dokładnie tydzień temu, o poranku Kraina Podziemnej Pomarańczy przywitała mnie niezwykle pięknymi widokami. ..


Piesek już czeka na spacer....

a tu już niezwykle zadowolony ze swoim "patyczkiem" (patyczki są na prawdę nielekkie - on lubi poważne zadania :) )

zamrożona grzybowa galaretka:
potem był Festiwal....
wiele się działo, wiele spotkań, rozmów, poznawania nowych ludzi.....
ogólnie rzecz ujmując jestem zadowolona.
zdjęć nie będzie. zwyczajnie wyszły słabe, nie koniecznie do pokazywania. za to w ten weekend wracam do wilgotnych nadmorskich klimatów, pokażę fotki tego co było przygotowane na Festiwal i w końcu rozwiążę konkurs.