piątek, 18 grudnia 2009

krople i tango

ciekawe.... prawie powtórka z rozrywki..... taki tytuł posta już był o tu
przypadkiem znów kolczyki w kształcie kropli. i znów tango. niby to samo ale jakże inne.
kolczyki powstały jako komplet do tej historii ale z przyczyn technicznych nie mogły zostać użyte.



a oto i tango....


środa, 16 grudnia 2009

bzyk i kwiatki







TU je można znaleźć.

wybaczcie nieostrości..... strasznie ciemno ciągle. niebo zasnute chmurami....

wtorek, 15 grudnia 2009

tadam.....!



na początek naszyjnik. nowość w kilku wymiarach. po pierwsze niedawno zrobiony. po drugie nowy typ kwiatka. zainspirowały mnie wysuszone hortensje. a po trzecie w związku z makabrycznymi warunkami pogodowymi zdjęcie zrobione nowym sposobem. mam nadzieję że znośne.


a teraz już.... tadam....!!
wiem kto wygrał w konkursiku. wiem od czasu jakiegoś ale tyle spraw się nawarstwiło.... aj, nie będę się tłumaczyć.
nagroda główna czyli listek - naszyjnik przypada Bergamotce za BŁOGONIEBIESTAN i od dziś to naszyjnika oficjalna nazwa. rozbroiłaś mnie!
dwie nagrody niespodzianki całkiem równorzędne przypadają
Beacie za PTASZYJNIK
i Irlandce za nazwę PAWITASZEK

wszystkim pięknie dziękuję za zabawę.
:)

czwartek, 10 grudnia 2009

Pyrlandia

dokładnie tydzień temu, o poranku Kraina Podziemnej Pomarańczy przywitała mnie niezwykle pięknymi widokami. ..









Piesek już czeka na spacer....









a tu już niezwykle zadowolony ze swoim "patyczkiem" (patyczki są na prawdę nielekkie - on lubi poważne zadania :) )





zamrożona grzybowa galaretka:





potem był Festiwal....
wiele się działo, wiele spotkań, rozmów, poznawania nowych ludzi.....
ogólnie rzecz ujmując jestem zadowolona.
zdjęć nie będzie. zwyczajnie wyszły słabe, nie koniecznie do pokazywania. za to w ten weekend wracam do wilgotnych nadmorskich klimatów, pokażę fotki tego co było przygotowane na Festiwal i w końcu rozwiążę konkurs.

wtorek, 1 grudnia 2009

tuż przed....



od piątku Festiwal.
jutro w związku z tym już jadę do Krainy Podziemnej Pomarańczy.
trochę rzeczy przygotowałam, tysiąca dobrych pomysłów z ostatniej chwili niestety nie zdążyłam wykonać. a pogoda nie rozpieszczała dziś i pracowało się nielekko. dawno już nie było tak ciemno i ponuro.
ważka broszka, ta co na zdjęciu jedzie ze mną :)

rozwiązanie konkursu jak wrócę. powoli skłaniam się ku decyzji ostatecznej..... rany to strasznie trudne!

niedziela, 29 listopada 2009

za chwilę.....

.... za chwilę..... postaram się wybrać najfajniejszą nazwę dla naszyjnika. bo konkurs się skończył. mam dylemat.... która jest naj... naj... ....
.... za chwilę .... Festiwal w Poznaniu więc szaleję z przygotowaniami. wszędzie potykam się o filc, druciki, koraliki, cekiny, kolorowe nitki i wstążki, zapominam pójść do sklepu po pieczywo (więc po nocy piekę) i tylko pędzle i ceramika w przykładnym porządku. i kawa na stole żeby napęd mieć. mam nadzieję że uda mi się przygotować parę ładnych rzeczy.

a więc .... za chwilę. i rozwiązanie konkursu, i Festiwal, i nowe rzeczy....



środa, 25 listopada 2009

...



coraz bardziej panikuję.... (choć to w moim przypadku bardzo na wyrost określenie) .... za chwilę targi w Poznaniu.

dziś trochę przez przypadek popełniłam naszyjnik prawie całkiem filcowy. jedynym dodatkiem sa koraliki.
nieczęsto robię coś całkiem bez użycia ceramiki.


wczoraj zaś skończyłam dodatek do torby (którą jeszcze muszę wykończyć) czyli ptaszka - rudzika.



przypominam też wszystkim chętnym o konkursie. szczegóły w poprzednim poście. :)