poniedziałek, 11 stycznia 2016

Liliowe serce


Zaczytałam się.... bo zima to świetny czas na czytanie :D



I choć to zima, nawet spadł symboliczny śnieg i człowiek zazwyczaj myśli już o wiośnie to ja pracując nad tą bransoletką wciąż miałam skojarzenia jesienne. 
Wyobraźcie to sobie..... wrzosowisko, brzozy gubiące żółte listki, wczesny, może nawet lekko mroźny poranek, słońce wstaje, złote światło, cienie mają odcień fioletowy...




Jak zwykle - mieszanie technik i materiałów. Ceramika własnoręczna, koraliki, szycie, tkanie, plecenie...
No i motyw serduszka - nieczęsto przeze mnie stosowany - aż mi lekko nieswojo ;)))



10 komentarzy:

  1. Serduszko powiadasz...ale nostalgiczne, jak cała praca. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama aż się dziwię... i ulepiłam ich więcej!

      Usuń
  2. Co tam serduszko, czasem może być nawet naiwne ;-) Czytając opis do pracy świetnie można wczuć się w klimat. Masz niezwykły dar - potrafisz przetkać nastrój na niebywałą pracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. mogę zadać techniczne pytanie? Jakiego "sznurka" używasz do łączenia koralików?

      Usuń
    2. P.S. mogę zadać techniczne pytanie? Jakiego "sznurka" używasz do łączenia koralików?

      Usuń
    3. serduszka wg mnie są po prostu nadużywane. naiwne, przesłodzone i jest ich zbyt dużo ;))
      ale czasem mnie kusi by zrobić coś kapkę wbrew uporowi.
      Jeśli chodzi o stronę techniczną - pytanie zadać można zawsze :D ale odpowiedź nie zawsze będzie do samego dna ;)) - to to są autorskie sploty, za każdym razem inna kombinacja.

      Usuń