piątek, 21 października 2011

jeszcze wierzby...


Zapowiadane kolory w trakcie produkcji... ciągle :D
Pracuję nad tym dzielnie ;) co pewnie zauważyli Ci którzy na FB zaglądają.
Ale ciągle "smętne" się mnie dobrze trzymają. 
Wczoraj w ramach rozrywki, podczas walki z materią, dokończyłam małe kolczyki wierzbowe.
A wojuję z gipsem.
Walka jak zwykle ciężka - nie umiem! nie umiem! robić dobrych gipsowych odlewów a mam kilka pomysłów jak je wykorzystać i co jakiś czas podejmuję wyzwanie zazwyczaj ze skutkiem opłakanym.
Teraz jeszcze nie płaczę. Gips schnie. Tyle mojego, że nie uciekł z miejsca w które go wlałam :D



kolczyki dostępne na Decobazaar

nie mogę się wyzwolić z tych jesiennych klimatów.... nic dziwnego... jak takie widoki za oknem :)

10 komentarzy:

  1. Bardzo nastrojowe te wierzby :) Zapowiadają powrót złotej polskiej jesieni, to może Cię natchnie optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę wierzby, takie nostalgiczne i polskie. Oczywiście w odniesieniu do piórek i łusek.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja się miotam lubię kolorowo a potem nostalgicznie, przedobrzone a potem wręcz ubogie i taka jestem niezdecydowana :D

    OdpowiedzUsuń