piątek, 4 listopada 2011

anioł

Kumpela poprosiła mnie o anioła. 
Na owalnym obrazku.
Owal to nie problem ale anioł jakimś problemem był. 
Miał być na poważnie a nie jajcarski - uf....
Nakombinowałam się przy nim a termin był krótki.
Znalazłam sobie inspirację, zlikwidowałam trąbkę, dałam kwiatka, uprościłam, nos za duży wyszedł, skrzydła za mało widać - bałam się przedobrzyć. 
Jest anioł. 
Zdążyłam.



Teraz usiłuję zdążyć znowu.
Pięć fascynatorów, informacja że mam co najmniej jeden dzień mniej.....
Właśnie kończę ostatni, na oczy ledwo widzę (zaskakujące ;>) ale zdążę. 
Rano zrobiłam fotkę składników jednego z fascynatorów....
teraz na tym stole nic już się chyba nie zmieści. 
Nie tylko na stole :D

sobota, 29 października 2011

na niebiesko


Wczoraj skończyłam niebiesko-niebieski komplet i gdybym zrobiła to półgodziny wcześniej miałabym w ładnym świetle fotki.
A dziś chmury za oknem, światła jak na lekarstwo.....

Komplet taki z gatunku prostych. Kawałki ceramiki pokryte "elektrycznym" szkliwem (na żadnym zdjęciu ten kolor dobrze mi jeszcze nie wyszedł a próby już były) i koraliki. Żadna filozofia, ale jak już chyba marudziłam robiłam go pomiędzy innymi zadaniami. Tak trochę dla zmiany tematu.




:)

piątek, 28 października 2011

róże i ćwiry :)


Ćwiry skończyłam jakiś czas temu.... ale pokazać mogę dopiero dziś gdy wiem, że dotarły do nowej właścicielki, a do mnie dotarła spodziewana niespodzianka :D
Tak, umówiłam się, a było to dawno temu, na wymianę towarową z niejaką Alveaenerle oj długo to trwało.... z wielu różnych powodów czego wcale nie żałuję. Bo lepiej długo, konkretnie niż na wariata.
Dziś rano listonosz przyniósł przesyłkę a parę godzin później moja dotarła do A.
Poczta nasza polska sprawiła się nadzwyczajnie! Obie wysłałyśmy przesyłki wczoraj!

Zaczęło się odkrywanie tego co w środku, bo choć szczegóły były ustalone dokładnie, to ostatecznego efektu żadna wcześniej nie widziała. 


pewnym zaskoczeniem były w środku koperty dwa pudełeczka.....


okazało się że poczta nie dość że sprawna to magiczna ;)
przywędrowały do mnie bliźniaki!


w pięknych kolorach, cudnie wykonane, urocze, maleńkie :D


Do A powędrowały ćwiry. 

a jutro będzie niebiesko. niech ja tylko złapię światło. dziś mi uciekło.

ps. zaraz odpowiem na zaległe komentarze, maile..... zmówienie na wariata mam i miotam się ;)

niedziela, 23 października 2011

piórka czy łuski?


Zawsze się zastanawiam czy ten motyw na ceramice to mają być piórka czy łuski? A jak zrobię bez tej małej linii przez środek to w grę wchodzą jeszcze fale ....
Ciekawi mnie Wasz odbiór. 
Piórka czy łuski?
A może coś całkiem innego?

Bez względu co to jest lubię ten motyw i namiętnie stosuję. 
Tym razem wylądował na kolczykach.
:)

piątek, 21 października 2011

jeszcze wierzby...


Zapowiadane kolory w trakcie produkcji... ciągle :D
Pracuję nad tym dzielnie ;) co pewnie zauważyli Ci którzy na FB zaglądają.
Ale ciągle "smętne" się mnie dobrze trzymają. 
Wczoraj w ramach rozrywki, podczas walki z materią, dokończyłam małe kolczyki wierzbowe.
A wojuję z gipsem.
Walka jak zwykle ciężka - nie umiem! nie umiem! robić dobrych gipsowych odlewów a mam kilka pomysłów jak je wykorzystać i co jakiś czas podejmuję wyzwanie zazwyczaj ze skutkiem opłakanym.
Teraz jeszcze nie płaczę. Gips schnie. Tyle mojego, że nie uciekł z miejsca w które go wlałam :D



kolczyki dostępne na Decobazaar

nie mogę się wyzwolić z tych jesiennych klimatów.... nic dziwnego... jak takie widoki za oknem :)

poniedziałek, 17 października 2011

mała depresja


Oczywiście depresja w sensie geograficznym. Czyli znów zaglądam na Żuławy. 
A mała dlatego że była jakiś czas temu wersja duża.
Tym razem naszyjnik jest niewielki a cała oprawa obrazka utrzymana w jednym kolorze. 
Czerń. Matowa.
Wyłamują się tylko: guzik i jedwabna podszewka.

Jesień u mnie jeszcze kolorowa ale pierwsze przymrozki już chwytają więc pewnie niedługo będzie taka smutna i deszczowa. Trzeba brać się za kolory :D 



sobota, 15 października 2011

Kawowy


Czas przedpołudniowy jest zwykle kawowy.
Dziś podwójnie. 
Kawa w kubku.
Kawowy kołnierzyk naszyjnik.

Aksamitny, podszyty jedwabiem, "pokoralikowany".





czwartek, 13 października 2011

Kołnierzyk i trendy ;)

Powstał kolejny kołnierzyk.
Po zeszłorocznym lnianym i fioletowym przyszedł w końcu czas na bardziej biżuteryjną formę kołnierzyka. Chodziło mi to po głowie już od dawna i wczoraj w końcu wylazło na wierzch i stało się czymś realnym. Pierwszy skończyłam dziś. Łapiąc ostatnie chwile z naturalnym światłem zdążyłam jeszcze zrobić niezbyt dobre fotki (statyw i wężyk były konieczne - już tak ciemno było). 
Ale miałam ogromną ochotę dokończyć proces: myśl - kombinowanie/projektowanie - wykonanie - fotki.
Drugi kołnierzyk w trakcie roboty.
Ten, z fioletowego aksamitu, ozdobiłam metalowymi "cekinami", koralikami a podszyłam jedwabiem w kolorze miodu. 



A trendy?? 
Przeglądając wrześniowe wydanie Elle ubawiłam się z tego, że udało mi się trafić w zimowe trendy.
Gabrielą, i dzisiejszymi, i przyszłymi kołnierzykami.
Kołnierzykami to może nawet trend wyprzedziłam ;>
hłe, hłe ostatecznie ta myśl pęta mi się po głowie od ponad roku.

ooo tak.... bo ja namiętnie śledzę co modne i oczywiście nadążam ;)