czwartek, 5 października 2017

Kot Jasiek


Kolejny etap "rozgrzewki". Zanim zabiorę się za coś większego rysuję mniejsze obrazki. A to większe mnie kusi! Ale wymaga porządnych przygotowań i dobrego planu. 

Dziś chciałam Wam pokazać puszystego kota Jaśka. 
Kot puszysty, sweter ciepły, biblioteka pełna książek. 
Samo dobre na jesień.
;)







wtorek, 3 października 2017

Rodzeństwo.



W poniedziałkowe przedpołudnie bohaterami fotografii stało się dwóch braci grzybowych. O samych grzybkach za chwilę ale najpierw muszę, z przyjemnością, wspomnieć o kilku sprawach w związku z powyższą fotografią. 

Jak rzadko, nie jest to zdjęcie mojego autorstwa. Tym razem profesjonalnie było! Zdjęcia zrobiła Kasia - Food & Light (albo tu na FB - Food & Light - studio fotografii reklamowej  zobaczcie koniecznie jakie smakowite zdjęcia robi!) a ja asystowałam. Szyszki przesuwałam, poprawiałam listki paprotek i odbijałam światło ;) Nie wiem czy pamiętacie - kiedyś z Kasią pod szyldem Sztuk Dwie Sztuki robiłyśmy razem zdjęcia i wymyślałyśmy różne dziwne historie.

Zaplanowałyśmy spotkanie, zaplanowałyśmy wyzwanie - grzyby, szklana kopuła, ładne oświetlenie. 
Efekt bardzo mi się podoba.

Teoretycznie na zdjęciu bohaterami są dwa grzybki, są trochę jak bracia, mają pod kapeluszem rurki, są podobnego wzrostu, mają podobne kolory, ale zakradł się tu jeszcze trzeci grzyb. Jako że tylko bardzo wprawne w poszukiwaniu grzybów oko jest w stanie go namierzyć pojawi się on jeszcze później w osobnym wpisie. Na razie tylko zaznaczam że jest. Kto chce się pobawić niech szuka ;)

A teraz o dwóch rurkowych braciach.

Pierwszy ma ciemny kapelusz z łuskami (zapatrzyłam się na sarniaka dachówkowatego, szyszkowca łuskowatego i żagiew łuskowatą), łaciaty trzon a wzrostu niecałe 4 cm.




Drugi ma miodowy kapelusz z ciemnym czubkiem, skręconą nóżkę i wzrostu 3,2 cm



I jeszcze kilka wspólnych fotek:






poniedziałek, 25 września 2017

W grupie raźniej.


W grupie raźniej. Tak pewnie kombinuje to stadko grzybów więc posadziłam je na jednym "pieńku".
Formą trochę przypominają boczniaki ale kolorystycznie nie mają z nimi nic wspólnego. 


Wzrost całej grupy - 4,2 cm, szerokość maksymalna 5,2 cm.


Z tej letniej serii grzybów, którą wciąż Wam pokazuję, to ostatnie grzyby grupowe i ostatnie które mogą stać samodzielnie.


Trochę detali i zbliżeń:








:)




sobota, 23 września 2017

Świetlikowa polana


Przed południem próbowałam wyprodukować trochę fotograficznej magii. Miało być bajkowo, zielono, turkusowo z ciepłymi iskierkami... ale nic, nic kompletnie mi nie wychodziło. Mam takiego jednego grzybka do którego podchodzę już któryś raz. W końcu musi się udać ale jak widać nie dziś.

Przeskoczyłam więc w inną bajkę.
Miałam ochotę na soczyste kolory. Wyobraziłam sobie polanę leśną porośniętą fioletowymi mchami i porostami, stado świetlików i jeszcze kilka drobiazgów które ostatecznie nie załapały się na zdjęcie.


Grzybek którego umieściłam w tej bajce ma matowy, turkusowy kapelusz z kilkoma brązowymi plamkami, grubsze, turkusowo-brązowe blaszki , ciemnobrązowy trzon. Wzrostu niecałe 4 cm, a średnica kapelusza to maksymalnie 3,5 cm. 






:)

piątek, 22 września 2017

Rodzina


Całkiem spora rodzina Jeśli policzyć sztuki. Jest ich dziewięcioro i zawsze trzymają się razem.
Ale jeśli pomyśleć o wzroście to już tacy wielcy nie są ;)
Wzrost najwyższego członka tej zielono-kapeluszowej rodzinki to 5,5 cm. 

Porcja detali:




A na poniższym zdjęciu doskonale widać dziurkę w którą wkładam drut pomagający mi ustabilizować grzybki w podłożu. Tym razem na pierwszym zdjęciu (wiem, nie widać tego) przełożyłam drut po prostu przez pęknięcie w drewnie i z drugiej strony rozgięłam końce w różnych kierunkach.


czwartek, 21 września 2017

Piórka


Broszka z wzorem jak ptasie piórka powstała bardzo szybko.
I szybko się z nią pożegnałam robiąc zaledwie kilka zdjęć. Dobrze że w tym pośpiechu mi to nie umknęło ;)

Jest lekka, miodowo-czekoladowa (słodycz! czemu ja mam zawsze jakieś jadalne skojarzenia przy tych kolorach?), błyszcząca.
Mam nadzieję że się spodobała komu trzeba :)



wtorek, 19 września 2017

Nie da się nie zauważyć.


Niby maluch z niego, ledwo od ziemi odstaje ale nie da się go nie zauważyć.
Wystarczy soczyście czerwony kapelusz.


To kolejny okaz z letniej serii grzybów których jeszcze nikomu nie pokazałam.
Jeden z niewielu który sam stoi. Ma oczywiście dziurkę w trzonie która ułatwia ustabilizowanie go.



Wzrost - 2,2 cm
Średnica kapelusza w najszerszym miejscu - 2,7 cm
Niejadalny ;)