Pokazywanie postów oznaczonych etykietą .... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą .... Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 września 2017

Inspiracje

porosty - chrobotek?

Miałam przerwę.
Po Jarmarku szybko uciekłam w jedno takie miłe miejsce i snułam się po lesie, jeździłam na rowerze, jadłam pomidory w ilościach hurtowych, głaskałam psa, czytałam.... nic nie robiłam ;)
Przez dwa tygodnie nie zrobiłam żadnego szkicu czy rysunku, nie myślałam o ceramice.
Czasem taka przerwa bardzo dobrze człowiekowi robi. 
Teraz wróciłam do siebie, przywracam pracowni znośne oblicze i zaraz będą nowości. 
Najpierw zaległości. 
Nie pokazałam Wam jeszcze całego stada grzybków, które czekają na fotografie.

Ale zanim te nowości się pojawią chciałam pokazać Wam fotki z tych dwóch luzackich tygodni.
Grzybom to ja się w ogóle oprzeć nie mogę i nawet nie upieram się tylko przy tych jadalnych.
A do grzybów dokładam jeszcze porosty i śluzowce - toż to kopalnia inspiracji i pomysłów.

Na początek spora dawka zdjęć strzelonych normalnym aparatem:

(tam gdzie znam nazwę, została mi podpowiedziana lub coś podejrzewam będą podpisy. Jako że znawcą nie jestem, mogą nie być one do końca pewne i zawsze chętnie przeczytam sugestie co do nazw gatunków :D )

porosty - chrobotek?

porosty - chrobotek?

borowik szlachetny


żółciak siarkowy

żółciak siarkowy

porosty - chrobotek?

porosty - chrobotek?

jakaś koralówka

jakaś koralówka

jakaś koralówka


porosty - chrobotek?

śluzowiec - wykwit piankowaty?

śluzowiec - wykwit piankowaty?

czubajka

Wrosniak różnobarwny

czubajka

próchnilec maczugowaty


szczetkostopek (twardzioszek) szpilkowy?



szczetkostopek (twardzioszek) szpilkowy?


Podgrzybek brunatny


śluzowiec - wykwit piankowaty?


Podgrzybek brunatny

i stado foto-komórkowców ;)



śluzowiec - śluzek krzaczkowaty odm. kanalikowa?



śluzowiec?


goździeńczyk grzebieniasty


goździeńczyk grzebieniasty


"kwiatki" mchu ;)










purchawka chropowata










A na deser kadr z filmu sensacyjnego "Pomidory w ogniu"
....



... czyli zachód słońca za szklarnią.
;)

czwartek, 16 lipca 2015

Słownik Pojęć Własnych


Och, powiem Wam, jak tak człowiek siedzi i lepi, i maluje, i nie słucha radia (bo tam reklamy i politycy), i słucha jednej płyty (bo wtedy ten człowiek nie rozprasza się i tylko czasem śpiewa) to do głowy przychodzą różne rzeczy. Na przykład nowe słowa. 
Takie Floraliki - to produkcje które jak sama nazwa wskazuje są wariacjami na temat Flory (roślinek)
czy Faunasensy które Fauny dotyczą (zwierzaków) a wśród nich Dyndavisy - czyli dyndające ptaszki (avis).
dodatkowo pojawiają się Mykozofie - grzybowe twory - których nazwa powstała na podstawie nazwy nauki o grzybach czyli Mykologii, a że u mnie aż tak poważnie nie są grzyby traktowane, to takie mamy filozowanie ;))

Na dokładkę jakieś ptasie dialogi po głowie się pętają ...
i kocie historie....

.... i tym wszystkim się podzielę jak z tego wypału który właśnie trwa wyjdą ładnie poszkliwieni bohaterowie.

;)


niedziela, 14 czerwca 2015

Białe grzyby, popłoch i inne mordercze roślinki.


Wczoraj był dobry dzień. Ciepły, słoneczny. Rano wybrałam się na małą (niecałe 20 km) wycieczkę rowerową. 
Potem zrobiłam jeszcze wiele różnych rzeczy a na koniec dokończyłam/poprawiłam naszyjnik który poprzedniego dnia "zepsułam".


Najpierw o naszyjniku.
To kolejny z serii zapoczątkowanej w zeszłym roku o tym co się w kropli deszczu odbiło. Tym razem grupa małych białych grzybków. 
Oczko ceramiczne, oprawiłam w koraliki, powiesiłam na jedwabnej wstążce - kilkuwarstwowej, własnoręcznie barwionej, szytej i postarzanej.


Tył naszyjnika i zapięcie wyglądają tak jak na poniższym zdjęciu.




A na koniec o popłochu i morderczych roślinkach.
Pojechałam na rowerze trasą bardzo miłą wzdłuż Kanału Raduni (to w Gdańsku ;) ), kanał jest... tylko Raduni w nim mało - na potwierdzenie fotka poniżej. Strasznie sucho ostatnio.


Po drodze spotkałam matkę kaczkę z szóstką dzieci, różne inne ciekawe ptaszki, pasłam oczy widokiem ukwieconych ogródków, pól itp.... nie mogłam przegapić rośliny mojego wzrostu (mój taki średni a roślinka może osiągnąć i 2 metry) podobnej do ostu. Zapamiętałam jak wygląda, zrobiłam fotkę roboczą i gdy wróciłam do domu zaczęłam poszukiwania. 

Wyobraźcie sobie moją radość gdy doszłam do tego że to bydlątko nazywa się POPŁOCH POSPOLITY.
No można wpaść w popłoch natykając się na Popłoch ;)))
Potem dzięki koleżance było jeszcze więcej radości po przeczytaniu fragmentu zacytowanego również na Wikipedii:

"Popłoch pospolity jest rośliną-symbolem narodowym Szkocji, widnieje na najważniejszym odznaczeniu Szkocji – Orderze Ostu, poza tym jest motywem obecnym w zdobieniach budynków, pamiątek i strojów szkockich. W naszym piśmiennictwie zwykle podaje się, że chodzi o oset, co jest jednak błędem. Uzasadnieniem dla tego przekręcenia nazw może być niezręczność określania Najstarszego i Najszlachetniejszego Orderu szkockiego mianem "Orderu Popłochu"

.... ale na tym się nie skończyło....
czytałam sobie o właściwościach popłocha, natrafiłam na znaną mi nazwę w składzie i nie mogłam sobie przypomnieć cóż to było. odświeżyłam wiadomości przy okazji natykając się na kolejną roślinę o bajecznej nazwie - WĘŻYMORD CZARNY KORZEŃ (znałam tę roślinę ale pod całkiem inną nazwą)...
...uciechy na pęczki!!

a potem już całkiem przypadkiem znalazłam nazwę KONITRUT BŁOTNY

(czyż nasz język nie jest piękny? a nazwy roślin, ciem i innych żuczków nie są wyjątkowo zabawne?)

:D