Pokazywanie postów oznaczonych etykietą guzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą guzik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2012

coś bardzo prostego, "powtórka z rozrywki" i próby...

Na początek coś prostego czyli koralikowiec dla siostry. Bez żadnych bajerów, bez ozdobników.... ale jest plan by koralikowiec miał niejedno oblicze. By mógł w razie potrzeby stać się efektownym. 
Nad tym tematem jeszcze pewnie trochę popracuję a na razie siostra nosi wersję prostą. 





Przy okazji koralikowca, próbowałam go różnie fotografować. 
Pierwsze dwa zdjęcia robiłam w "pudełku" i ze sztucznym oswietleniem. Ostatnie, to na manekinie, w oświetleniu naturalnym.  Chyba dojrzałam do tego by skonstruować sobie większe "pudełko" do fotek :)

Guziki które widać poniżej już były ale przy okazji robienia powyższych zdjęć i te wylądowały w "pudełku". Dla porównania TU są ich zdjęcia robione w świetle naturalnym. 






:)


Ps. o rany! właśnie odkryłam że to jest mój wpis nr 300!
to co ? impreza? ;>



niedziela, 18 grudnia 2011

zaległości


Ciągle mam jakieś zaległości. Ciągle czegoś nie zrobiłam i męczy mnie że muszę, powinnam, chcę.... ale wtedy nie robię tego co powinnam teraz i znów mam zaległości. Da się tego jakoś pozbyć?? 

Na dziś kilka fotek guzików i kolczyków. 
Fotki zrobione jeszcze przed wyjazdem do Poznania na Festiwal. Dopiero teraz zebrałam się do przygotowania ich do pokazania. 
Ile zaległych fotek zmagazynowanych jest w różnych miejscach wolę nie sprawdzać. Nawet wolę nie myśleć. 












wtorek, 6 grudnia 2011

ptaszki, guziki, zapowiedzi

Pędzę.... nalewam do kubka gorącej wody by wlana później kawa była dłużej ciepła... lecę zrobić foty "męczonego" od trzech tygodni naszyjnika (codziennie niemal, po trochu) .... przypominam sobie że miałam coś zapisać na najważniejszej liście rzeczy do zabrania..... dzwoni telefon..... robię listę zakupów... zaglądam do pieca i macam co już można wyjąć i nie parzy w łapy - po co lecieć po rękawice ;>..... biegnę zrobić fotki guzików .... przypominam sobie o kawie... kubek już zimny... 

tak od rana mniej więcej to wygląda. 
a pogoda piękna.
ale chyba coś się za rogiem czai bo łupie mnie w głowie.
"trzeba twardym być nie miętkim"
jak glina (wypalona;)) nie jak plastelina ;>

no.
pomarudziłam.
:)

na fotkach jedne z wyjętych dziś z pieca guzików.
ptaszki którym "za chwilę" przykleję broszkowe zapięcia.
i mała zapowiedź czyli fragment lewej strony tego wspomnianego wcześniej "męczonego" naszyjnika.
wieczorem postaram się wrzucić fotki naszyjnika ze strony prawej, ależ miałam zmienne zdanie na jego temat w trakcie roboty :D
może uda się również wrzucić resztę guzików, może coś jeszcze.....
.... to lecę....
do zobaczenia wieczorem?

(wybaczcie - dziś chyba aparat leniwy bo jakieś te fotki mało ostre. a może to ja słabo widzę i dlatego one takie? )




środa, 31 sierpnia 2011

znów guziki ...

... i to na dokładkę te, które już pokazywałam. Tym razem pokazuję jak są "spakowane" i zapraszam do galerii Decobazaar gdzie je właśnie sukcesywnie wrzucam. 
Nie tylko one zresztą tam wylądowały.
W Olissimie też niedługo pojawią się "nowości" (mam nadzieję ;) )
Ogarnęłam się trochę, wybieram się na małe wakacje. Oj jak marzą mi się takie prawdziwe, gdzieś gdzie nigdy nie byłam (i wcale nie musi być to koniec świata, może być za rogiem), takie całkowite oderwanie....
niestety stan finansów po Jarmarku optymistycznie nie nastraja, na taką rozpustę pozwalać sobie nie będę, a główka pracuje.... co tu robić... co tu robić z tym fantem.....












.... i inne :)

(i jeszcze tyle odpowiedzi muszę napisać..... mam lenia i jakąś niechęć okropną. wybaczcie, zaraz to ogarnę)
:)

środa, 27 lipca 2011

kolczyki, guziki....


Dziś wrzucam fotki hurtowo. W sobotę zaczyna się Jarmark czyli u mnie kompletne szaleństwo. Nie wiem za co się łapać. Łapanie się za głowę nic nie zmienia ;)

Na początek kolczyki, niektóre jeszcze cieplutkie (czyli z pieca rozpakowane o poranku - uf ostatni wypał za mną), na samym początku moje ulubione z całego stada ptaszków - ćwirki nieśmiałe. :D nie wierzyłam jak je zobaczyłam, że te rumieńce tak im fajnie wyszły.




















i obiecywane wcześniej guziki.