Pokazywanie postów oznaczonych etykietą festiwal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą festiwal. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

Po Festiwalu w Poznaniu


W poprzednim wpisie obiecywałam informacje o Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w Poznaniu.... ale nie zdążyłam. 
Przyznam Wam że na przygotowania miałam bardzo mało czasu, ostatnie dni przed wyjazdem to było szaleństwo a na dokładkę przypętało się choróbsko.
Teraz już jestem z powrotem na mojej Zimnej i Wilgotnej Północy i próbuję wrócić do zdrowej normy.
Jedna z rzeczy która mi się na pewno udała to ładniejsze stoisko niż dwa lata temu (w zeszłym roku miałam przerwę).
Jeszcze mu daleko do wymyślonego ideału ale jest milej.


:)

poniedziałek, 10 grudnia 2012

po Festiwalu.



i już po Festiwalu.
Jak zwykle było miło, jak zwykle miło było spotkać znajomych, poznać nowych ludzi, wpaść na nowe pomysły, pooglądać wiele pięknych rzeczy....

Magda dzięki za fotkę. Udało się. choć na jednej nie gadam i nie mam bardzo idiotycznej miny ;>

czwartek, 6 grudnia 2012

Zaproszenie w towarzystwie ćwirków

Już jutro pełną parą rusza kolejny raz Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w Poznaniu.
Jak zwykle mam wrażenie że jestem nieprzygotowana, że nic nie mam, że mogłam więcej ;> 
Dziś chciałam Wam pokazać kolejne ptaszki które zrobiłam na tę imprezę. 
Następne za chwilę wykończę, nadzieję na co trzeba, umaję, będą na jutro gotowe.
Zapraszam wszystkich serdecznie!
Stoisko nr. 100 w hali 7A.
Stoisko o tym numerze jest dość rozbudowane bo jest tam nas całe zaprzyjaźnione stadko ale zapytać można każdego gdzie rozstawiłam/rozwiesiłam swoje skorupy (hi hi sama jeszcze nie wiem który kawałek stoiska będzie mój)

Zapraszam serdecznie!









poniedziałek, 12 grudnia 2011

po Festiwalu...


Wczoraj się skończyło....
tragedii nie ma ale żebym była szaleńczo zadowolona to nie powiem.
No cóż.... albo idę w złym kierunku albo taki czas po prostu.
Dla Was kilka fotek niespecjalnie wyszukanych bo jakoś nie miałam zapału do uwieczniania, wolałam sobie pooglądać zawartość stoisk. Tak na tych kilka rzutów oka które wykonałam było lepiej niż rok temu. 
Na fotkach nie znalazły się dwa stoiska których żałuję że nie uwieczniłam.

Po pierwsze pyszne sery Pana Marka Grądzkiego - rooozpusta!! (a do tego pomidorowe powidła lub kiszone pomidorki)

A po drugie sukienki od Lady Carotty - mierzyłam, macałam, jak tylko coś, gdzieś dobrze pójdzie dam się skusić na jedną taką z całą pewnością :D

A teraz już fotki z Festiwalu:

widok na halę 7 z góry (na poprzedniej fotce też)

 

Herbarium



cuuudne obrazki (na żywo jeszcze piękniejsze) Roberta Romanowicza  obok mało widoczne grafiki, obrazy  Piotra..... który na dokładkę pięknie gra na "dzbanku"


tkaniny ....


ceramiki...


bajkowe obrazki  z drzewami....


kolorowe skóry ....


trochę słońca....


i na koniec nasze syndykatowe stoiska :)

 


a teraz chwila odpoczynku i pętania się po lesie
ładnie jest w lesie
dziś lekko mroźno i słonecznie

piątek, 9 grudnia 2011

pierwszy dzień Festiwalu i ćwirki.


Minął pierwszy dzień Festiwalu .... ciut zbyt spokojnie ;>
Przydało by się trochę szaleństwa.
Dziękuję za wszystkie bardzo miłe odwiedziny, niezmiennie zapraszam do siebie :D (stoisko 106c w hali 7A)

Moje stoisko wygląda jak na fotce powyżej.

A znaleźć na nim można min takie ptaszki jak poniżej. Nie zdążyłam wcześniej im zrobić fotek. Wczoraj wieczorem dopiero je wykończyłam, o zdjęciach przypomniałam sobie dopiero gdy je wieszałam na stoisku więc fotki ciut dziwne w oświetleniu zastanym.





czwartek, 8 grudnia 2011

Festiwal i koteczki


Od jutra Festiawal.
Serdecznie zapraszam na stoisko nr 106 w hali 7 i 7A (niemałe, wieloosobowe, różnorodne.... gdyby mnie nie było widać można pytać :) )
Na stoisku nie zabraknie np koteczków i ptaszków, i guzików, i naszyjników..... i sama jeszcze nie wiem czego :D
Nie zabraknie również agrafek - mój ulubiony sprzet mocujący - dziś rano odkryłam że nie zabrałam ze sobą ani jednej. Po dłuższej chwili paniki, kilku telefonach.... pojechałam i zdobyłam. Niech żyje "Grażka"!!

Mam nadzieję że do zobaczenia :D




wtorek, 6 grudnia 2011

sama nie wiem co to jest.....


....
bo znów nie wiem czy ten wzór na ceramice to łuski i mam wtedy rybki wśród morskiego zielska?
czy to pióra i całe stadko ptaszków wśród tropikalnego zielska?
czy może dachówki .... wśród mchów i ..... zielska?
stałe jest tylko zielsko ;>

a tak w ogóle to jest to naszyjnik z ... chyba łatwiej byłoby napisać z czego nie jest.... ale spróbuję sobie przypomnieć czego tam podokładałam - ceramika, jedwab, sznurek własnoręcznie farbowany, nici również farbowałam, i jeszcze kawałek "Kermita", koraliki różne w tym śliczne-prześliczne toho, maleńkie granaty i turkusy, kawałki bardzo ozdobnej tkaniny (występowała już w ostatnich fascynatorach), kilometry nici....
a i jeszcze guzik :)

robiąc go miałam zmienne wrażenia, a to wydawało mi się że za mało (bo miało być na bogato) potem wpadałam w panię że za dużo, że zbyt płaskie, że to nie tak a potem że tamto do niczego....
a teraz to sama już nic nie wiem.
ciekawa jestem jak Wy ten naszyjnik odbieracie.

a na dokładkę napstrykałam fotek w dzisiejszym porannym słonku i nie mogłam się zdecydować które wybrać i jest ich teraz całe stadko. 
uf.









chyba rano obiecywałam że będą jeszcze guziki i może coś więcej ale nie dam rady. ziewam jak krokodyl, ledwo na oczy widzę. będą. niedługo mam nadzieję. 
a z całą pewnością będą też na Festiwalu - stoisko nr 106 (duże, trzeba się rozglądać naokoło albo pytać :) jak ktoś ma chęć mnie odwiedzić :D)


poniedziałek, 6 grudnia 2010

po Festiwalu


i już po Festiwalu. Było krótko, intensywnie i miło.
powyżej i poniżej kilka fotek ze stoiska z dnia pierwszego.....



i z dnia drugiego w słońcu, które przez okna od rana zaglądało.


na stoisku przemieszane prace Kasi i moje...

Kasia udaje że nie widzi że robię jej zdjęcie ;)
błyskając w słońcu błękitnym okiem uśmiecha się do Magdy która też jej zdjęcie robiła.... :D

Magda po sąsiedzku ....
w słońcu błysnęła bursztynowymi oczkami ;)
ja jak zwykle robię dziwne miny.... ;) i udaję że nie wiem że Kasia robi mi fotkę.

a na koniec ptaszyny piegowate które pojechały ze mną na Festiwal a przed nim nie zdążyłam ich pokazać.

:)

wtorek, 1 grudnia 2009

tuż przed....



od piątku Festiwal.
jutro w związku z tym już jadę do Krainy Podziemnej Pomarańczy.
trochę rzeczy przygotowałam, tysiąca dobrych pomysłów z ostatniej chwili niestety nie zdążyłam wykonać. a pogoda nie rozpieszczała dziś i pracowało się nielekko. dawno już nie było tak ciemno i ponuro.
ważka broszka, ta co na zdjęciu jedzie ze mną :)

rozwiązanie konkursu jak wrócę. powoli skłaniam się ku decyzji ostatecznej..... rany to strasznie trudne!

niedziela, 29 listopada 2009

za chwilę.....

.... za chwilę..... postaram się wybrać najfajniejszą nazwę dla naszyjnika. bo konkurs się skończył. mam dylemat.... która jest naj... naj... ....
.... za chwilę .... Festiwal w Poznaniu więc szaleję z przygotowaniami. wszędzie potykam się o filc, druciki, koraliki, cekiny, kolorowe nitki i wstążki, zapominam pójść do sklepu po pieczywo (więc po nocy piekę) i tylko pędzle i ceramika w przykładnym porządku. i kawa na stole żeby napęd mieć. mam nadzieję że uda mi się przygotować parę ładnych rzeczy.

a więc .... za chwilę. i rozwiązanie konkursu, i Festiwal, i nowe rzeczy....