Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazek. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 kwietnia 2022

Cebulica syberyjska

 

Jakiś czas temu powstała taka mała akwarela na lekko postarzonym papierze. A na niej uroczy wiosenny kwiatek - cebulica syberyjska. 


Obrazek można zdobyć rozwiązując pewną zagadkę. 




A zagadkę zadałam na Facebooku i dotyczy ona tego co znajduje się w małej skrzynce pomalowanej w kwiatki :)

Kliknięcie w poniższe zdjęcie powinno przenieść Was na mój FB dokładnie pod zagadkę :)












piątek, 7 stycznia 2022

Zagram ci na nosie


 
Nadchodzi ten czas w roku gdy Wielka Orkiestra zaczyna się nakręcać na Finał a ja przygotowuję na aukcję coś od siebie. 
Jednym z elementów paczuchy w leśnym klimacie będzie ten obrazek.




Dzięki pomocy Ani I. mam dla niego fajny tytuł "Zagram ci na nosie" (ileż w nim można znaczeń i nawiązań wymyślić ;)).
Przy tworzeniu, malowaniu niemal się nie wahałam, szło powolutku ale bez przeszkód ale wymyślanie tytułu już tak łatwe nie było, pomogła moja facebookowa grupa :D




Temat chodził mi po głowie od jakiegoś czasu, "odpaliłam" moje akwarele, przetestowałam papiery, na nich kilka motywów i zabrałam się do pracy. 
Miało być miło, ciepło sielsko i leśnie. 





Niedługo jeszcze wrócę z tym obrazkiem, resztą leśnego zestawu i linkiem do aukcji. W sumie ciekawe co Wy byście w takim zestawie chętne znaleźli - dajcie znać, może jeszcze skoryguję moje pomysły. 







:)


















wtorek, 6 czerwca 2017

Kolorowa seria biblioteczna. Labrador.


Przyszła pora na ostatni obrazek z serii. 
Dziś mam dla Was labka.
Czyli ciasteczka, ciasteczka, miłość, radość, masz coś do jedzenia? ;)
Mam takiego "braciszka" więc wiem o czym mówię.




Ciekawa jestem jak odbieracie te kolorowe obrazki.
Bardziej podoba się Wam kolor?
Czy może wersje rysowane tylko czernią?


:)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Kolorowa seria biblioteczna. Kot.


Wczoraj pisałam, że powstał nie jeden kolorowy obrazek, obiecywałam że dziś pokażę kolejny i jak obiecałam tak jest.
Pora na kota co patrzy. Tak patrzy, że sama nie wiem czego chce ;))






A na jutro planowany jest kolejny, już ostatni w tej serii zwierzak.

niedziela, 4 czerwca 2017

Kolorowa seria biblioteczna. Jamnik.


Przez te wszystkie kolory za oknem, przez to słońce, piękną wiosnę nabrałam chęci na wyciągnięcie z pudełka akwareli. 
Zmiksowałam rysunki z farbami i w efekcie mam trzy obrazki. Trzy zwierzaki w bibliotece obowiązkowo w swetrach.
Na pierwszy ogień jamnik. 




Jeśli ciekawi jesteście kogo jeszcze zmalowałam zaglądajcie jutro, pojutrze :)

piątek, 4 marca 2016

Jeszcze raz koteczek.


Jakiś czas temu myślałam, że jak namaluję koteczka to już da mi spokój. Powstał szkic, powstał akwarelkowy obrazek , potem jeszcze jeden szkic.... przeziębiłam się... więc nie chciało mi się pracować, co innego z rysowaniem. Powolutku, pomalutku, kropka po kropce powstała kolejna wersja tego samego tematu. Tym razem czarno-biała . 

Tak wygląda w całości i nawet w ramce


a tak wyglądają detale:







:)

niedziela, 7 lutego 2016

O zaczytanym kocie i prze-mocy.


Czasem mi tak coś przeskoczy w umyśle, jakaś iskierka i wtedy od jakiejś myśli odczepić się nie mogę. Taka prze-moc wewnętrzna.
I wtedy muszę zrealizować pomysł , bo będzie przeszkadzać, rozpraszać, molestować. Cichutko ta myśl siedziała mi w głowie od dawna. Dopiero jak przy innej okazji dojechała do mnie zakładka od Hundred Bookmarks pomysł dosłownie uczepił się mnie jak rzep.
Kot. W bibliotece. Z zakładką w książce.
Ech. Na kaflu chyba nie zmieszczę. Narysować! Rety!! Namalować!!!
Tak dawno nie malowałam....


Najpierw powstał szkic, kilka notatek, a potem zaczęła się zabawa. Lubię akwarele choć niestety na tyle rzadko maluję że technicznie dobra nie jestem. Ale zabawa jest przednia a w tym przypadku to było najważniejsze.




Lubię czytać. Codziennie przy śniadaniu czytam. Gdy zdarza mi się chwila "nudy" (niestety czasem nie mogę zająć się moją ulubioną pracą i muszę pracować "nudząc się") natychmiast sięgam po szkicownik lub książkę.
Posiadanie zakładki jest absolutnie konieczne.
Zazwyczaj była papierowa, kawałek kartonika itp...
Każda niemalże, po przeczytaniu książki nie nadawała się do dalszego użytku, ja je po prostu maltretuję. Trzymam w ręku, ściskam, miziam, kiziam.... łzy nimi ocieram ;)))

Zakładki od Mari podobały mi się od dawna - ale zdecydowanie się na hasło nie szło mi łatwo. Przy okazji czytania  bloga 365odpowiedzi (polecam!) miałam cichutką nadzieję  na zdobycie jednej .... i udało mi się!!!!
I to z takim fajnym hasłem!
Takim moim!
:D
Cud, miód i orzeszki!


Zakładka właśnie pilnuje kartek w drugiej z kolei książce i nawet wstążeczki nie udało mi się zmaltretować :D
***

No i w efekcie chęci pomalowania i iskierek umysłowych taki obrazek powstał.


Kilka detali:





Namalowałam, skończyłam, prze-moc straszna przestała mnie rozpraszać, wróciłam do normalnego rytmu pracy.

:)

sobota, 25 lipca 2015

Jedna taka


Z serii owalnych obrazków z kotami (no serii niewielkiej) ta koteczka jest z całkiem innej bajki. Więc niech wystąpi samotnie. 

Kiedy ten wpis pojawi się na blogu najprawdopodobniej będę już dzielnie walczyła z układaniem moich produkcji na jarmarkowym stoisku. A stoisko to... na rogu ulic Św. Ducha i Mokrej... mhm.... dokładnie.... pod latarnią ;)))
(mapka w zakładce "Jarmark Dominikański 2015" powyżej)

Zapraszam Was serdecznie!
Oby to był dobry jarmark :D

Ps. w temacie kocich historii - ciąg dalszy nastąpi... jak tylko zdjęcia przygotuję :)