Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papier. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 listopada 2021

Papier grzybowy


Pracuję ostatnio nad czymś tajemniczym, na premierę jeszcze trzeba będzie poczekać, pewnie wcześniej pojawią się inne rzeczy ale gdzieś między tymi wszystkimi czynnościami postanowiłam zrobić użytek z pewnej wiedzy. Mianowicie dowiedziałam się jak zrobić papier z grzybów. Akurat jeden z nadających się do tego gatunków rośnie w miejscu które często odwiedzam. Jedyny problem polegał na tym, że zazwyczaj, świeże, żywe osobniki można znaleźć do października a tu już listopad. Ale przecież grzyby nie znają się na kalenarzu! Miałam szczęście i jeszcze kilka nadających się znalazłam.



Namieszałam w garach, gotowałam, miksowałam, skleciłam ramki do czerpania papieru, przygotowałam straszne ilości szmat, szmatek, ręczników, pomyślałam co dla urozmaicenia mogę dorzucić do masy papierowej i zaczęłam zabawę. 






Jeszcze muszę dopracować detale, suszenie, przygotowywanie masy, opanować marszczenie się ale efekt i tak jest bardzo fajny.

Poniżej czysty papier grzybowy bez dodatków





Tu z kwiatami czosnku przedziwnego (Allium paradoxum)



Ten zaś czysty z dodatkiem kwiatostanów trzciny i okruszkami ciemnych grzybów (małe sześciokątne arkusze), barwiony sokiem z łupin cebuli oraz barwiony sokiem z dodatkiem łupin. W części wylądowały też fragmenty łodyg rdestowca ale chyba nie jestem przekonana do tego dodatku.


Trzcina + ciemne grzyby



Cebula dała papierowi morelowy kolor ;)


Na arkuszach mniej udanych albo takich które przypadkiem umknęły z powolnego suszenia i stały się bardzo faliste, przetestowałam różne rzeczy - tusz, atrament, złoty tusz, odbiłam kilka stempli (tuszem, ale muszę też sprawdzić farbę drukarską)



A na deser powiem wam jakiego grzyba użyłam bo to Was pewnie też ciekawi.
Użyłam pniarka brzozowego Fomitopsis betulina to niejadalny grzyb pasożytujący na brzozach. Niejadalny ale nie znaczy to że trujący, używa się jego naparów do picia, był używany do tamowania krwawień. 
Tu można o nim więcej poczytać - artykuł na Wikipedii

To że nie jest trujący pozwoliło mi dość swobodnie "bawić się" po prostu w kuchni.

Niestety fajne zdjęcie młodego pniarka zaginęło mi gdzieś w otchłani komputera lub telefonu więc pokażę Wam go na ostatnich zdjęciach z lasu.






 

wtorek, 15 września 2020

Ptaszek w szaliku.

 

Będąc poza domem, z daleka od pracowni, na czymś w rodzaju wakacji przeczytałam na Instagramie apel Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Ostoja". 
Brakowało im naprawdę podstaeowych rzeczy takich jak rękawiczki czy bandaże.


Moje moce finansowe wielkie nie są ale mam inne 😉 a jak zwykle miałam ze sobą porządny papier i coś do rysowania. 
Zaczął powstawać obrazek z ptaszkiem w szaliku.



Pracę nad nim dokończyłam już po powrocie, przy własnym stole.



Teraz obrazek gotowy, oprawiony można wylicytować w tym miejscu -> LICYTACJA NA FACEBOOKU 


Dokładne informacje znajdziecie w opisie licytacji. Tu tylko napiszę że trwa ona do piątku 18.09.2020 do godziny 20:00





środa, 15 lipca 2020

Światło Księżyca


Robiąc dziś zdjęcia najnowszego obrazka z księżycem bawiłam się odbijając światło słońca. 
Trochę przypadkiem powtórzyłam to co dzieje się w naturze. Na początku chciałam tylko położyć przed obrazkiem kulki i półkule szklane żeby zrobić nieco kosmiczny klimat ale od czegoś odbiło mi się w obrazku słońce co sprowokowało mnie do poszukiwań fajnie odbijających światło przedmiotów. 


Obrazek narysowałam tuszem na papierze w kolorze białym, lekko ciepłym, w formacie A4.






czwartek, 17 października 2019

Kajtek nie lubi zbierać grzybów...


"Kajtek nie lubi zbierać grzybów. Kajtek lubi kontemplować"


Mieliśmy psa, póki sił mu starczało bardzo lubił chodzić po lesie za to niemiłosiernie nudził się gdy zbieraliśmy grzyby. Toba natychmiast szukał sobie jakiegoś fajnego badyla do obgryzania.

Kajtek, piesek na rysunku, z całą pewnoscią ma podobnie. Grzyby to nie jego bajka za to bardzo lubi usiąść pod drzewkiem, przyglądać się okolicy, zamyślić się porządnie.


Rysunek na beżowym papierze - kiedyś uda mi się złapać ten kolor papieru na fotkach, obiecuję.
A na rysunku, jak widać, zamyślony mały piesek w ciepłym swetrze, usiadł pod bukiem.

Uda się Wam wypatrzyć wszystkie grzyby? A może nawet rozpoznacie ten jeden gatunek którego nie wymyśliłam?










sobota, 24 sierpnia 2019

Księżyc nad miastem.


Tyle mam rzeczy do pokazania Wam że nie wiedząc od czego zacząć zdecydowałam się na tę najnowszą. 
Rysunek zrobiłam z myślą o konkretnej osobie (już go wręczyłam i mogę go teraz pokazać), której podobała się moja książeczka o Złotym Księżycu. Jeśli nie kojarzycie o czym piszę to tu jest wpis na ten temat - "Złoty księżyc, czyli o tym jak popełniłam dużo błędów i jestem z tego zadowolona."


Postanowiłam narysować większą wersję jednego z obrazków.
Oczywiście nie jest to kopia bo na większym formacie mogłam trochę inaczej rysować, a kopiowanie jest dla mnie nudne. Wolałam ten sam temat narysować w podobnym klimacie ale z pełną swobodą w detalach. 


Rysunek tuszem na beżowym papierze.



Poniżej zdjęcie rysunku w książeczce.


środa, 14 sierpnia 2019

Stare drzewo



Lubię stare drzewa, takie po których widać że sporo przeżyły, że były i burze i wichury, że trwają na swoim miejscu od dawna.



W załomach kory żyją różne żyjątka, w dziuplach mieszkają ptaki albo wiewiórki.




Udało mi się przełamać i rysować na stoisku na Jarmarku Dominikańskim. Zazwyczaj wolę w spokoju, przy własnym stole.