Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkic. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 stycznia 2012

szkic zimowy


Zaczęło się od tego że w końcu spadł śnieg. Wróble sikory i inne drobiazgi szaleją przy karmniku w ogrodzie sąsiadów, skaczą po gałązkach.... zaczęłam sobie szkicować ptaszki na kartce papieru.... a potem pomyślałam że taki szkic nitką na materiale można zrobić. Bez przenoszenia rysunku, tak po prostu pójść na żywioł. Poszłam, żywioł jeszcze trochę muszę opanować ale z pierwszych efektów czuję się całkiem zadowolona. 

Ptaszek "narysowany" nićmi na jedwabiu. Broszka.


Nic na to nie poradzę ... znów na szaro a to nie koniec. Będzie więcej szarego :)
Poniżej szkice od których się zaczęło.


i zima zamglona.


Ciekawa jestem co myślicie o takim szkicu. 

wtorek, 12 października 2010

farbowanie....


Miałam wczoraj "film" na farbowanie. Cóż.... efekty różne. Nie wszystkie zamierzone. Niestety chyba niektóre barwniki lekko przeterminowane były, inne zawilgotniałe.....
Część nieprzewidzianych efektów to pewnie skutek tego, że nie lubię farbować (tak samo jak gotować) wg przepisu. Cóż..... mam za swoje. Co wcale nie znaczy że nie jestem zadowolona :D
Powyżej efekty farbowania bardzo różnymi kolorami na wełnie, bawełnie, jedwabiu i jedwabnej tkaninie. 
he he .... ten najjaśniejszy kolor na czesance to prawie przeterminowany granat!
Poniżej efekt farbowania na szaro czesanki, bawełny, jedwabiu i jedwabnej tkaniny. Nierówno miało być - to efekt całkowicie zamierzony. Tyle że miało być na szaro :)

Pierwsze produkcje z ufarbowanych elementów już powstały.
Schną.
Nie wyglądają źle.
...
chyba...
...

Zastanawiam się ostatnio... chyba mam więcej czasu ciut ... a przy pracach ogrodowych głowa wolna to myśli.... czy nie chcecie się pobawić znów w jakimś konkursie?
hmm....
tak sobie myślę....

czwartek, 4 marca 2010

niebezpieczeństwa....

....czyhają na mój portfel w pasmanteriach, księgarniach, papierniczych.....
ach żeby tylko tam. Nawet markety budowlane są niebezpieczne.
Czyż można oprzeć się pięknej wstążce i niezwykłym cekinom takim jak te poniżej??




Przyznaję nie dałam rady ;)
A przyczyną było między innymi to że przeglądając kilka książek którym też się oprzeć kiedyś nie mogłam (wszystkie które dotyczą sztuki Japonii, Indonezji, batiku, wzorów, deseni, ceramiki..... są bardzo dla mnie groźne) wpadłam na nowy pomysł i te cekiny bardzo pasują do mojej koncepcji.



może powinnam popracować nad sobą?
;)