środa, 14 sierpnia 2019

Stare drzewo



Lubię stare drzewa, takie po których widać że sporo przeżyły, że były i burze i wichury, że trwają na swoim miejscu od dawna.



W załomach kory żyją różne żyjątka, w dziuplach mieszkają ptaki albo wiewiórki.




Udało mi się przełamać i rysować na stoisku na Jarmarku Dominikańskim. Zazwyczaj wolę w spokoju, przy własnym stole.


piątek, 9 sierpnia 2019

Wilgotnica


Praca nad tym naszyjnikiem sprawiła mi sporo przyjemności. Wszystko w nim wygląda dokładnie tak jak chciałam, kolory szkliw, koralików i jedwabiu zagrały zgodnie z planem a moja ceramiczna wilgotnica jest podobna do tych prawdziwych.

Wilgotnicę czapeczkowatą a także jej siostry, równie piękne i bajkowe bardzo bym chciała na żywo spotkać, na razie mogę je tylko podziwiać na zdjęciach a dzięki Robertowi autorowi poniższego zdjęcia mogę i Wam tego grzybka pokazać. Czyż nie jest cudny choć różowy? ;)


Wilgotnica czapeczkowata, Humidicutis calyptriformis
fot. Robert Kozak



Tak mi się te grzyby spodobały, tak ta konkretna wilgotnica zgrała mi się z paletą szkliw że, jak rzadko, postanowiłam przedstawić konkretny gatunek.



Zmiksowałam więc różne odcienie zieleni, na kapelusz dałam porcję różowego a na trzon grzyba nieco bieli.



Spotkaliście kiedykolwiek takiego grzybka?
Ja się rozglądam i mam nadzieję że kiedyś się uda.



środa, 7 sierpnia 2019

Nad wodą



Pamiętam jak wymyśliłam sobie takie właśnie oczka ceramiczne. Z wgłębieniem w którym mogę "ukryć" delikatne elementy, opowiedzieć małą historyjkę.
Dzięki temu że chowam je we wgłębieniu są one bezpieczne.
Jeden z pierwszych naszyjników tak zrobionych został u mnie, noszę go bardzo często również zimą, bez obaw zarzucam na niego szal i płaszcz.



Ale nie o tym bezpieczeństwie chciałam pisać.
Pamiętam jak robiłam jedne z pierwszych takich naszyjników. Myślałam wtedy o historyjkach znad wody. Rzut oka na staw, rzeczkę czy zarośnięte jezioro. jakieś liście na wodzie, inne pod wodą, trochę bąbelków.
Znów wróciłam do takich tematów w tym naszyjniku.



Nawet wybrałam się z naszyjnikiem do jednego z gdańskich parków gdzie są stawy i rzeczka by zrobić kilka zdjęć w terenie ale jakoś doskonale mi nie wychodziło. Najfajniejszym tłem okazał się liść lepiężnika różowego którego właśnie nad wodą najczęściej można spotkać. Zdążyłam zrobić kilka zdjęć i nagle zaczęło się ściemniać i mruczeć - najwyraźniej zbliżała się burza. 






poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Niemal całkiem biały



Gdy przygotowuję kolejną serię grzybów robię im przed poszkliwieniem fotkę rodzinną (tu przykład -> KLIK). Za każdym razem myślę o tym by zrobić taką specjalną, monochromatyczną serię. Ten pieniek z grzybkami jeszcze nie jest taki jaki powinien być by do takiej serii należeć ale jest całkiem blisko.




Dodałam mu bardzo niewiele koloru.
Nieco bladej zieleni na kapeluszach grzybów, nieco mocniejszej w miejscu gdzie grzyby wyrastają z pieńka.



Pozostałe części potraktowałam transparentnym lub białym szkliwem.






Ciekawa jestem co myślicie o takiej serii bez koloru.
Jasnej, kremowej, lub ciemnej jak gorzka czekolada. 



sobota, 3 sierpnia 2019

Muszelka


Znów zaglądamy nad morze.
Małą muszelkę ukryłam w delikatnym wgłębieniu w ceramicznym koralu, jak w niewielkim dołku w piachu na plaży, wypełnionym wodą.



Tym razem nie zrobiłam zwykłego, płaskiego z tyłu kawałka ceramiki. Zrobiłam owalny koralik pokryty z każdej strony szkliwem potem oprawiłam go w koraliki i zawiesiłam na uplecionym kolorowym, bawełnianym sznureczku. 


Naszyjnik jest niewielki, lekki, bardzo letni. 
Jak pamiątka z pobytu nad morzem. 

czwartek, 1 sierpnia 2019

Złoty księżyc


Miałam ostatnio chęć na księżyce. Ceramicznych elementów w tym temacie powstało kilka. Ten choć nawiązuje kolorystycznie do księżyca który zrobiłam w zeszłym roku jesienią to oczywiście jest inny. Tamtemu nawet nie zdążyłam porządnych fotek zrobić. Pokazałam go tylko na takich z telefonu.
Nie ma szans żeby powstał identyczny, zawsze zmieniają się detale, proporcje.


Złoty (a tak naprawdę raczej miodowy) księżyc, pyzaty, delikatnie uśmiechnięty, oprawiłam w koraliki i zawiesiłam na grubym rzemieniu. 

wtorek, 30 lipca 2019

Cztery koty



Koty, koty, na ceramicznych, owalnych obrazkach.

Andrzej który chciał zostać astronautą ale kombinezon był zbyt ciasny i został astrologiem.



*



Jola zawiązała aksamitkę pod kołnierzykiem kwiecistej bluzki.



*



Ludwika kocha róż. Nawet czasem książkom zmienia okładki by ładnie się komponowały z ulubionym kolorem.



*



Kazimierz otulił się swetrem, założył na nos okulary - będzie miły wieczór z książką.




niedziela, 28 lipca 2019

Nad morzem


Lubię morze właściwie o każdej porze roku. Jedyne czego nad morzem nie lubię to tłumy na plażach więc latem rzadko zaglądam na trójmiejskie plaże.
Teraz nawet w ogóle bo siedzę na Jarmarku Dominikańskim na który Was oczywiście zapraszam! Można zajrzeć, pooglądac, poprzymierzać, pogadać :D
Namiary na końcu wpisu.



A wracając do tematu - morskie tematy też lubię więc czasem pojawiają się w mojej twórczości. 
Ostatnio zrobiłam taki naszyjnik z małą rybką, spienioną falą i fragmentem piaszczystej plaży.


Bardzo cieszę się z tego jak udało mi się dobrać do ceramiki koraliki, jedwab, len, a nawet guzik w którym pojawiają się te same kolory co w całym naszyjniku.
To jeden z tych naszyjników w którym nie ma ani odrobiny metalu. 




Wczoraj rozkładając moje stoisko na Jarmarku zastanawiałam się co Wam pokazać, bo do pokazania mam sporo rzeczy. Wciąż zdecydować się nie mogłam ale po południu odwiedzili mnie znajomi. Su przymierzyła ten właśnie naszyjnik i wszystko pięknie się zgrało - kolor sukienki, kolory i fale na lusterku, ciepła barwa skóry, ciepłe światło na stoisku tuż obok Muzeum Morskiego a nawet miasto w którym jesteśmy nierozerwalnie związane z morzem.
Od razu wiedziałam które zdjęcia wieczorem będę chciała przygotować do pokazania. 
A zdjęcie Su mierzącej naszyjnik znajdziecie na moim Instagramie :)

Jeśli macie chęć mnie odwiedzić jestem na Rybackim Pobrzeżu, stoisko nr 4 tuż obok Ośrodka Kultury Morskiej. 

Co pokażę Wam wkrótce sama nie wiem, ale morskie klimaty jeszcze wrócą.
Ahoj!