Ostatnio robiłam trochę nowych rzeczy opartych na starych tematach ale inaczej potraktowanych w ten sposób powstał też ten kot.
Kot jest obrazkiem na ścianę ale nie tak jak do tej pory bywało owalnym czy okrągłym lecz zwierzokształtnym ;)
Ostatnio robiłam trochę nowych rzeczy opartych na starych tematach ale inaczej potraktowanych w ten sposób powstał też ten kot.
Kot jest obrazkiem na ścianę ale nie tak jak do tej pory bywało owalnym czy okrągłym lecz zwierzokształtnym ;)
Wracam do drzew.
Brzoza. Spodobało mi się to drzewo przy poprzedniej turze lepienia więc postanowiłam powtórzyć temat (pierwszą możecie zobaczyć tu -> KLIK). Wiadomo przy takim sposobie lepienia - wszystko ręcznie, każdy listek osobno - po prostu nie ma szans żeby były identyczne. Tak jak w naturze.
Sosna jest ceramicznym obrazkiem na ścianę, ma z tyłu haczyk na którym można ją zawiesić.
Nie wiem czy zauważyliście - lubię grzyby ;)
Lubię oglądać, zbierać, jeść, lepić z gliny, rysować. To fajne organizmy i fajny temat.
A teraz jest to temat bardzo na czasie. Sprawdziłam to kilka dni temu - wybrałam się na Kaszuby i przywiozłam dwa kosze grzybów. W tym jeden wymarzonych lejkowców dętych. Ale zmierzam chyba na manowce a miałam o naszyjniku kilka słów napisać.
A teraz kilka zdjęć z mojej ostatniej wyprawy do lasu
Zaczynam powoli nadrabiać opóźnienia w pokazywaniu tego co powstało w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Chronologicznie nie będzie.
Na pierwszy ogień idą dziki.
Cała Dzicza rodzina.
Tata Dzik - Mieczysław
Dzik Witek
Dzika Irenka
Tuż przed Jarmarkiem dominikańskim udało mi się zabrać całą rodzinkę do prawdziwego, choć małego i położonego w mieście lasu. Dziki pohasały po mchu i pniakach, poznały grzyby i śluzowce, bawiły się świetnie ;)