środa, 26 stycznia 2011

Wierzby.


Dziś, niezbyt wczesnym rankiem mogłam w końcu powiedzieć - uf..... nareszcie skończone. Bawiłam się z tymi kolczykami, aż trudno uwierzyć, prawie siedem miesięcy. Oczywiście nie cały czas. Elementy ceramiczne powstały gdzieś na przełomie czerwca i lipca. Zaczęłam pracę nad wykończeniem w sierpniu podczas Jarmarku i wtedy - o zgrozo!- skończyły mi się koraliki. Zaszalałam z haftem owijkowym i utknęłam bo zwyczajnie nie wiedziałam co zrobić dalej. potem zaczęło się kombinowanie....., dokupiłam koraliki, poznałam się z sutaszem no i w końcu są. Uf.
Duże ale jak na taki rozmiar (długość z biglem - 8 cm) nie są wcale ciężkie. 

Ha! Widać że wróciłam? praca wre! 


sobota, 22 stycznia 2011

ostatnie...


ostatnie na jakiś czas fotki z okolic Pyrlandii .... są TU. wiecie co to jest?
taka mała zagadka bez nagród. :D
wieczorem pokażę jak to wyglada z innej perspektywy.

jutro wracam do siebie. do pracy -o rany ale mi się pomysłów namnożyło przez to "nicnierobienie"!
pewnie nie będę wiedziała w co najpierw ręce włożyć.... i posprzątam po prostu.

środa, 12 stycznia 2011

lenistwo....





Moje lenistwo "świąteczno-nowo-roczno-późniejsze-z przyczyn różnych" ciągle trwa....
Łażę po lesie, produkuję na spółę z mamą różne smakołyki - roooozpusta! Wczoraj było sushi. A co!
Trzeba będzie wracać do siebie, za robotę się brać.
Ale zanim wrócę, zanim się wezmę..... kolejna porcja zdjęć terenowych już na blogu na którym się przyglądam otoczeniu.

A w lesie, na polu... odwilż. Gdzie jest zima???

środa, 5 stycznia 2011

fotograficzne .....





....takie małe fotograficzne podsumowanie zeszłego roku....
i trochę fotografii z końca starego i początku nowego roku.



więcej fotek z końcówki/początku roku na blogu przyglądającym się :)

niedziela, 26 grudnia 2010

* * * ...

 Świąteczne klimaty.....
poniżej smakołyki moje pierwsze, własnoręcznie zrobione, zainspirowane smakołykami pokazanymi przez Lulę

a na "blogu przyglądającym się" zima!

piękna, zlodowaciała, trochę mglista.... nie wiem czy mi się udało to pokazać.
:)

środa, 22 grudnia 2010

szybko

Dziś na szybko. Listkowy naszyjnik w zmarzniętych kolorach. Chłodnym białym i zielonym.
Do nabycia w Decobazaar :)
Na szybko bo - ciasta pieczenia, prezentów szykowanie, pakowanie się...... pędzę dalej!

piątek, 17 grudnia 2010

śliwkowy.


Ciągle jeszcze prześladują mnie kołnierzyki. Coś czuję że to nie koniec. 
Ten powstawał jak zwykle długo... z pięknego śliwkowego jedwabiu
w całości ręcznie go haftowałam, wyszyłam koralikami. 





Podszewkę też zrobiłam jedwabną, a jakże metkę malowaną także. Zaszalałam ;)

Do kołnierzyka całkiem w ostatniej chwili powstała jeszcze mała ozdoba na głowę.  
Powstały też setki nieudanych zdjęć. 
A to z tą śmieszną, sztywną miną, spojrzeniem .... (hmmm.... umówmy się że wiecie o co mi chodzi.... jakie to spojrzenie jest),  skojarzyło mi się ze starymi zdjęciami. 


A to zdjęcie z rodzinnego archiwum. Pochodzi z 1919 roku. Mina odrobinę sztywna, poza też i kołnierzyk jest!

:)