Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cudze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cudze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

kwitnący


Zapowiadany ostatnio nowy naszyjnik. Z własnoręcznie barwionym jedwabiem, ceramiką. Zakwitł na wiosnę ;))






piątek, 14 grudnia 2012

pierścionek z perłą.


Prawie jedenaście lat temu miałam okazję być w absolutnie magicznym miejscu.
Bali.
Może trudno w to uwierzyć ale tam jest ładniej niż w folderach biur podróży. Zdjęcia po prostu nie mogą oddać głębi kolorów, zapachów, klimatu (tak, wiem bywa i brzydko, smutno itp ale ja wolę pielęgnować optymistyczne skojarzenia).
Poza potworną ilością zdjęć (na kliszach!! co by było z cyfrowym to aż boję się sobie wyobrażać ;) ), kilkoma sarongami, innymi drobiazgami przywiozłam sobie perły.
Na przesadne szaleństwo nie było mnie stać, więc przyjechały ze mną - naszyjnik z bordowych hodowlanych perełek i trzy pojedyncze sztuki. 

Od początku myślałam o tym, by największa, naturalna perła stała się ozdobą pierścionka. Sposób na nią sobie wymyśliłam i tylko z realizacją było krucho. Miała mieć na około miseczkę, która będzie dla niej tłem, miała być "złapana" tak by nie wiercić w niej otworu. Kombinowałam z ceramiką, myślałam sobie aż któregoś pięknego dnia, zobaczyłam u Magdy R. jej nowe pierścionki (nigdzie nie mogę znaleźć zdjęć tych pierścionków ale jak się uda to podlinkuję później). 
To było dokładnie to!
Obgadałyśmy temat, trochę czasu minęło i już mogę się cieszyć z pięknego pierścionka.
Ha! nawet teraz do Was piszę w domowym wdzianku (ciepłe, miękkie i niezbyt urocze) siedząc i z pierścionkiem na dłoni :D

Polecam Wam przy okazji bloga Magdy .





Teraz pozostało już tylko wymyślić jak oprawić (nie wiercąc dziurek - nie wiem czemu ale się przy tym upieram ;) ) dwie ostatnie perły.
Wyobrażam je sobie jako kolczyki.
Może Wy macie jakiś pomysł?

Kiedyś, gdzieś, ktoś mi mówił że perły, by zachowały urodę, trzeba dotykać, że lubią kontakt z człowiekiem.  Jednej już tego z całą pewnością nie będzie brakowało. 
:)


czwartek, 13 grudnia 2012

...



Dziś wystawiłam w moich ulubionych galeriach cały "pęczek" moich prac. 
W Galerii Olissima i Galerii Decobazaar wylądowały kule, ptaszki, bransoletki, wierzby. 
Zapraszam serdecznie.

A na powyższym zdjęciu?
Perła.
Najprawdziwsza.
Jedna z trzech moich, ulubionych.

To taka mała zapowiedź wpisu, który mam nadzieję, jutro powstanie i tym razem będzie o mojej biżuterii ale wcale nie mojego autorstwa. 
:)

piątek, 21 września 2012

pochwalę się zdolną rodziną :D


taki ładny teledysk narysowała moja kuzynka. 
mi się bardzo podoba.
a Wam?

a tu można przeczytać ile czasu jej to zajęło, ile rysunków zrobiła...

:D

piątek, 28 października 2011

róże i ćwiry :)


Ćwiry skończyłam jakiś czas temu.... ale pokazać mogę dopiero dziś gdy wiem, że dotarły do nowej właścicielki, a do mnie dotarła spodziewana niespodzianka :D
Tak, umówiłam się, a było to dawno temu, na wymianę towarową z niejaką Alveaenerle oj długo to trwało.... z wielu różnych powodów czego wcale nie żałuję. Bo lepiej długo, konkretnie niż na wariata.
Dziś rano listonosz przyniósł przesyłkę a parę godzin później moja dotarła do A.
Poczta nasza polska sprawiła się nadzwyczajnie! Obie wysłałyśmy przesyłki wczoraj!

Zaczęło się odkrywanie tego co w środku, bo choć szczegóły były ustalone dokładnie, to ostatecznego efektu żadna wcześniej nie widziała. 


pewnym zaskoczeniem były w środku koperty dwa pudełeczka.....


okazało się że poczta nie dość że sprawna to magiczna ;)
przywędrowały do mnie bliźniaki!


w pięknych kolorach, cudnie wykonane, urocze, maleńkie :D


Do A powędrowały ćwiry. 

a jutro będzie niebiesko. niech ja tylko złapię światło. dziś mi uciekło.

ps. zaraz odpowiem na zaległe komentarze, maile..... zmówienie na wariata mam i miotam się ;)

środa, 16 marca 2011

foto-historie

Na samym początku historia najświeższa sfotografowana w dzisiejszym porannym słońcu, ciągnąca się już długo (strasznie długo - dowód pierwszy, drugi, kolejny...) a zapowiada się że jeszcze trochę powalczę zanim pokażę co z tego wyszło :)

A teraz dwie zaległe relacje.
Pierwsza z warsztatów z Gosią Wybrańską.
ech....  :D















(niektóre fotki wyjątkowo malownicze ;> hi hi... było ciemno i zimno ale za to baaaardzo miło :) )

i kilka fotek ze wspomnianego w ostatnim wpisie otwarcia galerii Doroty Gulbierz






poniedziałek, 6 grudnia 2010

po Festiwalu


i już po Festiwalu. Było krótko, intensywnie i miło.
powyżej i poniżej kilka fotek ze stoiska z dnia pierwszego.....



i z dnia drugiego w słońcu, które przez okna od rana zaglądało.


na stoisku przemieszane prace Kasi i moje...

Kasia udaje że nie widzi że robię jej zdjęcie ;)
błyskając w słońcu błękitnym okiem uśmiecha się do Magdy która też jej zdjęcie robiła.... :D

Magda po sąsiedzku ....
w słońcu błysnęła bursztynowymi oczkami ;)
ja jak zwykle robię dziwne miny.... ;) i udaję że nie wiem że Kasia robi mi fotkę.

a na koniec ptaszyny piegowate które pojechały ze mną na Festiwal a przed nim nie zdążyłam ich pokazać.

:)

sobota, 24 lipca 2010

za dwie sztuki jedna

już za chwileczkę, już za momencik ruszy w Gdańsku Jarmark Dominikański - od 31 lipca do 21 sierpnia niemal całe centrum Gdańska zamieni się w jeden wielki targ ze stoiskami ze sztuką, rękodziełem, starociami i innymi niepowtarzalnymi przedmiotami. kto był, ten wie o czym mowa, kto nie był - czas najwyższy żeby zobaczył :)
oczywiście na Jarmarku nie może też zabraknąć nas czyli Kasi i mnie, sprzężonych razem jako duet Sztuk Dwie Sztuki. nasze stoisko z ceramiką i filcami znajdziecie na Rybackim Pobrzeżu, pomiędzy hotelem Hanza (tuż obok niego) a Żurawiem (bardzo charakterystyczna budowla, widoczna z każdego punktu nad Motławą). dokładną lokalizację obrazuje poniższa mapka.

dla przemiłych gości blogów Kasi, mojego i Sztuk Dwie Sztuki wyszykowałyśmy pewną niespodziankę - wystarczy się zgłosić do nas podczas jarmarku, podać tajne hasło (zawarte w tytule posta), zakupić po jednej pracy od każdej z nas, a my Was obdarujemy drobnym upominkiem naszej wspólnej produkcji. oczywiście poza drobnym upominkiem możecie liczyć na entuzjastyczne przyjęcie, wyjątkową obsługę oraz miłą konwersację ;).
ujawnijcie się!

sobota, 8 maja 2010

jeszcze raz Betty

dziś doszłam do wniosku że na wczorajszych fotkach całkiem nie widać tego że Betty ma "przedziałek" malutki.
postanowiłam zrobić jej zdjęcie bez tysiąca głupich min. taaaak... wczoraj mieliście okazję zobaczyć co zostało gdy odrzuciłam 998 ;>
oto Betty bez człowieka.



i nadrabiam zaległości.
czyli kawałki Waszej konkursowej twórczości.
dziś dwa.

oba autorstwa Betsypetsy

Biedrona

Pewna biedronka
z pewnej przyczyny
postanowiła przyjąć zaręczyny.
Od kogo spytacie ?
No, sprawa zawiła
biedronka bowiem mężatką już była.
Oświadczył się jej sąsiad - żuk Jerzy
i pewnie nikt z Was nie uwierzy,
że gdy go tylko w "pełnej krasie" zobaczyła
to z przerażenia oczy wytrzeszczyła !
I nie bacząc na jego błagalne miny
odrzuciła natychmiast zaręczyny.

a do kompletu

Żuk

Oto jest pan Żuk Jerzy
ten co w nic nie wierzy.
Zakochał się razu pewnego
w sąsiadce, stanu zajętego.
Mężatką ona bowiem była
i oświadczyny odrzuciła.
Od tamtej pory żuk zmartwiony
nie chce już szukać sobie żony.
I w miłość już nie wierzy,
żyje samotnie pan Żuk Jerzy.