niedziela, 26 maja 2019

Listki cz1.



Ostatnio pokazywałam Wam kolczyki listkowe bardziej rozbudowane ale zapowiadałam też mniejsze.
Pierwsza porcja dziś. Wszystkie są bardzo lekkie, jeden kolczyk waży ok 1-2 gramy, długość w okolicy 5,5 cm.
Zrobione z listków ceramicznych, rzemieni i koralików.

















środa, 22 maja 2019

Nocny deszcz



Drugi raz listkowe kolczyki "na bogato".
Te w moich ulubionych morskich kolorach, trochę dłuższe niż wersja jasna.
Skojarzyły mi się z deszczem padającym w nocy, a ta noc z całą pewnością ciepła, późnowiosenna może letnia.



Różnokolorowe gałązki zakończone są ceramicznymi, szkliwionymi listkami, a od góry wszystko zamykają czapeczki z koralików z zaplątanymi między gałązkami koralikowymi frędzelkami. 



I znów mimo że sporo się w nich dzieje kolczyki są lekkie i przyjemne do noszenia.






Kolejny raz też pokazuję Wam efekt spotkania z Iriną u Fryzjerów z Garnizonu.
Zanim podpięła mi włosy tak jak w poprzednim wpisie miałam takie loki i sploty na głowie.

Ciekawe która wersja kolczyków Wam się bardziej podoba?
Jasne zielone czy ciemniejsze morsko-brązowe?
A fryzura?
Rozpuszczone czy upięte włosy?



poniedziałek, 20 maja 2019

Poranna rosa



Drobne listkowe kolczyki możecie pamiętać np z zeszłego roku i już wkrótce pokażę Wam najnowszą serię takich drobiazgów ale dziś mam takie, które zrobiłam na deser. Trochę bardziej umajone, trochę bogatsze niż zazwyczaj. 


Mam tu więcej listków (ceramika własnoręcznie zrobiona), różnokolorowe "gałązki", i koraliki między tymi gałązkami zaplątane jak krople rosy.



Mimo tego że kolczyki są bogatsze to wciąż są lekkie i przyjemne w użytkowaniu. 



Muszę Wam też kilka sów napisać o zdjęciach z człowiekiem.
Pierwszy raz w życiu (mimo całkiem słusznego wieku) byłam czesana przez fryzjerkę. Tym razem nie uczestniczyłam w żadnej ważnej imprezie tylko posłużyłam jako modelka.
Irina z Fryzjerów z Garnizonu (w Gdańsku, tu na FB - Fryzjerzy, a tu na IG - Fryzjerzy) ćwiczyła na mnie ślubne upięcia.
Przy okazji zrobiłyśmy zdjęcia a ja sprawdziłam jak kolczyki będą się komponowały z taką fryzurą.
Tu widzicie wersję upiętą ale za jakiś czas pokażę Wam inne kolczyki w fryzurą na luzie ;)





Ciekawa jestem jak Wam się podobają kolczyki, jak Wam się podobają loki i sploty?



piątek, 17 maja 2019

W majowej zieleni


Przyniosłam z ogródka trochę chwastów, gałązkę klonu i zaaranżowałam taką soczystą scenerię by pokazać Wam kolejną grupkę ceramicznych grzybów. 
Do niedawna wiosna była bardzo sucha, grzyby się nie pojawiały w moich okolicach na szczęście mój zarośnięty ogródek wyglądał bardzo soczyście. Kilka ostatnich dni na szczęście choć chłodnych to deszczowych. Z roweru widziałam już pierwsze czernidłaki, ależ się ucieszyłam. 


A grzybki ceramiczne niewielkie, jasne z odrobiną zieleni.
Można je umieścić np w słoju z roślinami, w doniczce czy stworzyć dla nich miejsce ze sztucznym mchem. Mogą stać samodzielnie na półce lub w towarzystwie innych grzybów czy sarenki ;)
Jest tyle możliwości!
Pewnie nie jestem ich wszystkich sama wymyślić.
A Ty co byś zrobiła/zrobił z taką grzybową rodziną?




Grzybowa rodzina - wysokość - trochę mniej niż 4 cm, średnica - poniżej 3 cm.



czwartek, 11 kwietnia 2019

Wśród niebieskich traw


Jakoś ostatnio moc twórcza mi zmalała. Czasem tak musi być. Nawet mocno się nie przejmuję bo wiem że zaraz wróci. Pracownia posprzątana kusi przestrzenią, na jednym stole poukładałam narzędzia do lepienia, na drugim naszyjnik do dokończenia i przybory do rysowania. Jeszcze chwila, momencik i rano po obudzeniu się, pierwsze co będę robić to zaglądać do pracowni by świeżym okiem spojrzeć na to co dnia poprzedniego powstało.
Jeszcze chwila. 

A dziś pomyślałam - mam jeszcze tyle zaległości fotograficznych, może poustawiam sobie jakiś bajkowy krajobraz, jakiś zaległy ceramiczny pieniek z grzybkiem będzie miał lepsze fotki (bo takie dokumentacyjne, robione na wariata to mają wszystkie).


I tak powstał dość mroczny krajobraz. Niebieskie, granatowe trawy, krzewy w kolorze purpury, pomiędzy nimi pozostałość po lesie - pień a na nim grzyb.


Tym razem grzyb zainspirowany takim który istnieje - pochwiakiem jedwabnikowym.


I porcja zdjęć bez umajeń, trawy i krzewów ;)







poniedziałek, 18 marca 2019

Andrzej


Andrzej jest kotem spokojnym, tylko czasem lubi się ukryć pomiędzy domowymi kwiatami. Udaje że zniknął schowawszy się za paprotką, pod liśćmi filodendrona (zobaczyłam na profilu Szklarnia Graciarnia roślinę o nazwie philodendron xanadu i moje myśli przy rysowaniu wokół tej rośliny krążyły ;) )

Rysunek. 13x18 cm.

Nie wiem czy pamiętacie ale był już jeden taki kot wielbiciel roślinek. Edward lubił paprotki  i ceropegię woodii. 






poniedziałek, 11 marca 2019

Jasne niebo


Nadszedł czas na pokazanie kolejnych chmurkowych kolczyków. Nie są takie słodkie jak te z poprzedniego wpisu, to nie lody miętowo-malinowe ;)
Dziś mam kremowobiałe z dodatkiem błękitu. Jasne, lekkie z bardzo subtelnymi iskierkami w białym szkliwie.