czwartek, 10 kwietnia 2014

Duża Ryba, Mała Ryba i inne.


Jakieś dwa tygodnie temu udało mi się zdobyć "dużą" gumkę.
Marzyłam by móc zaszaleć na większym formacie ale jak już go miałam to nie wiedziałam co wyciąć. Ostatecznie wybierałam między dwoma szkicami (na zdjęciu poniżej) ryb. Jedna łaciata, druga z subtelniejszym ogonem.


Wygrała ta druga a tak naprawdę chronologicznie pierwsza ;))



Duża gumka niestety nie okazała się być miła i przyjazna, cięło się ją trudno. 
Ale z efektu jestem zadowolona.
Przy okazji pokażę Wam kilka wcześniejszych wycinanek.
Na poniższym zdjęciu z dużą rybą, ryba mała wycinana pod koniec lutego.


Mała ryba - występy solowe.


Wzorki



Chmury i koty.



Koty pocztowe bez chmur.



Zdjęcia znów z różnych dni i w różnych warunkach oświetleniowych robione.
:)



piątek, 4 kwietnia 2014

Turkusowe oczko


Tak się złożyło, że nad tym naszyjnikiem i tym który pokazałam wczoraj pracowałam właściwie równocześnie.  No, może ceramika powstała w innym czasie - akurat nie pamiętam kiedy te kawałki zrobiłam. 
Wczoraj Premierę miała morska pianka budząca kulinarne skojarzenia, dziś mam dla Was naszyjnik z oczkiem z łuskowym motywem w turkusowym kolorze.

Ciekawe czy i dziś pojawią się jakieś interpretacje? 
;))








czwartek, 3 kwietnia 2014

Wyobraźcie sobie...


... ciepły letni dzień. Słońce już nisko, a wszystko w nim nabiera złotej barwy, delikatny ciepły wiatr, szum morza, ciepły piasek i fale z białą pianką....

Takie letnie skojarzenia zawsze mam jak patrzę na tak poszkliwioną ceramikę. Lubię tę kombinację szkliw.

Ale na takie miłe okoliczności trzeba jeszcze trochę poczekać .... na razie marzę o porządnej, kwitnącej wiośnie a na Zimnej i Wilgotnej Północy zrobiło się znów zimno i zieleń jeszcze nie szaleje.




Kilka zbliżeń na szczegóły:






na zdjęciu poniżej tył naszyjnika.


a tak prezentuje się "na szyi" 


:)

niedziela, 16 marca 2014

Emerald


Emerald to odmiana berylu. Tak piszą w encyklopediach różnych. 
Nazwa ta kojarzy mi się jednak bardziej z nazwą barwnika którego używałam na "studiach" na zajęciach z technik malarskich. Kolor soczysty, ciemny, zielony, jak malachit choć chyba chłodniejszy. 
Taki kolor ma własnie szkliwo na kawałku ceramiki który ostatnio oprawiłam w koraliki.
Tym razem - jak rzadko - zrobiłam coś na własny użytek.
Długi sznur koralikowy już mam od dawna, nosiłam na nim inny kawałek ceramiki ale wciąż nie byłam zadowolona z kolorystyki. Teraz jest o wiele lepiej. 


Jako że nie zawsze pasuje długi naszyjnik, dorobiłam takie sprytne "szelki" za pomocą których z długiego naszyjnika robię krótki.





A tył wygląda tak:


czwartek, 20 lutego 2014

O zajączku zrobionym na szaro.


W końcu mi się udało.
Najpierw, już dość dawno temu przygotowałam sobie odpowiedni kawałek ceramiki i namalowałam na nim majolikowo zajączka. Kiedyś był już podobny obrazek i po kilku pytaniach czy nie mógłby być naszyjnikiem postanowiłam taki zrobić.
Co zabawne widziałam ten mój obrazek noszony jako naszyjnik! 
:D

Ceramika była gotowa, teraz tylko oprawić. 
Chciałam ciut delikatniej niż to robiłam ostatnio. Wymyśliłam sobie mniej więcej jak to zrobić (schematy do mnie nie gadają.... muszę sobie sama wymyślić choćby już było przez kogoś wymyślone ;)) ) i zaczęłam pracę. To chyba był najgorszy dzień .... od rana do jakiejś 15 godziny szyłam i prułam, szyłam i prułam, nic mi nie wychodziło, usypiałam na siedząco i stojąco... masakra. Tego dnia nie zrobiłam nic i już myślałam, że trzeba będzie na dłuższy czas się z zającem pożegnać, ale kilka dni później złapałam igłę, nić, koraliki i "chwilę" później miałam gotową oprawę.
Tylna część jak zobaczycie na zdjęciach poniżej została podklejona szarym zamszem. 
Aksamitkę uznałam za połowicznie brzydką... jest naprawdę miła, miękka i ładna z prawej strony ale lewa.... paskudna. Nie pierwszy raz marudzę, że jakieś brzydkie te aksamitki które są dostępne w pasmanteriach.
Cóż było czynić... zrobiłam aksamitkę dwustronną, oczywiście całkiem "bez sensu" wszystko zszywając i obszywając ręcznie ;)



Naszyjnik jest długi ale spokojnie można go nosić "na krótko" co widać na poniższym zdjęciu.






Lubię gdy tył jest też dopracowany. Lubię takie drobiazgi których niby nie widać a są. Lubię dobrać idealny guzik na zapięcie. Lubię ładne podszewki w ubraniach. Lubię ciekawe podeszwy butów.
...



wtorek, 18 lutego 2014

piątek, 7 lutego 2014

Wycinanki



Czasem mam ochotę coś powycinać. 
Na przykład takie stempelki.

Zdjęcia z różnych dni i w różnych warunkach robione. 
:)







***



***