czwartek, 23 lipca 2020

Jamnik



Czas na kolejnego piesiołka.
Oto jamnik, łaciaty rudzielec z lśniącym nosem.



Wpakowalam go w niebieski swetrer co ładnie podkreśla jego rudość. Kto jak kto ale ja coś wiem na temat rudości 😉 



Pod spodem jak zwykle małe detale, tym razem łapki i przysiedziany ogon.



Ceramika, ręcznie formowana, szkliwiona.
Wzrost - niecałe 4 cm za to długość ok 5 cm. 





środa, 22 lipca 2020

Śpioch



Piesek śpioch o wyżłowatym wyglądzie był tym pierwszym z ekipy.
Pewnie dlatego nieco przysypia, zmęczył się, naczekał aż reszta będzie gotowa.



Powstał z gliny o szarym kolorze, która to glina zagubiła mi się w pracowni na dobrych kilka lat. Zwodziło mnie opakowanie, zamiast przeczytać co tam małym drukiem napisane, patrzyłam z daleka i myślałam - o to ta biała, którą mniej lubię.



Znalazłam ją dość boleśnie. Spadła mi na stopę gdy ją przenosiłam w czasie remontu. Kiedy już opanowałam emocje, stwierdziłam że chyba kości mi nie połamało (kilka kilogramów wyschniętej zwartej gliny mogło to zrobić), przyjrzałam się napisom. I gdy już przestałam być na siebie zła to ucieszyłam się ze znaleziska.



Piesek powstał właśnie z tej gliny. Ciekawostką jest że poza lekkim podkreśleniem uszu czy pyska użyłam tylko transparentnych szkliw. Jedno na sweter a drugie na głowę, ogon i łapki psa. Zwróćcie uwagę jak inny odcień się pojawił.
Żadne z tych szkliw nie ma ani odrobiny koloru za to jedno kolor gliny nieco ociepla.



Piesek z ręcznie formowanej ceramiki, szkliwiony, wzrost - niecałe 5 cm.




wtorek, 21 lipca 2020

Pimpuś



Psy w swetrach do tej pory najczęsciej pojawiały się u mnie na rysunkach. Tym razem powstała mała grupka ceramicznych figurek. 



Pierwszy prezentuje się Wam Pimpuś. Wygląda jak duży szczeniak z klapniętym uszkiem.



Ma ciemnoniebieski sweter, duży lśniacy nochal, beżową sierść z przebarwieniami na uszach i pysku. 



Z całej ekipy jest najbardziej masywny, co to będzie jak urośnie 😉



Ceramika ręcznie formowana, szkliwiona. Wzrost - niecałe 5 cm. 








środa, 15 lipca 2020

Światło Księżyca


Robiąc dziś zdjęcia najnowszego obrazka z księżycem bawiłam się odbijając światło słońca. 
Trochę przypadkiem powtórzyłam to co dzieje się w naturze. Na początku chciałam tylko położyć przed obrazkiem kulki i półkule szklane żeby zrobić nieco kosmiczny klimat ale od czegoś odbiło mi się w obrazku słońce co sprowokowało mnie do poszukiwań fajnie odbijających światło przedmiotów. 


Obrazek narysowałam tuszem na papierze w kolorze białym, lekko ciepłym, w formacie A4.






środa, 24 czerwca 2020

Szyszka i tęcza


Niewiele Wam ostatnio tu pokazuję bo siedzę w pracowni i dłubię w glinie. Jeśli macie chęć zobaczyć zdjęcia robione w trakcie pracy to koniecznie zaglądajcie na Facebooka i Instagrama. Zrobiłam sobie tylko dzień przerwy w tym lepieniu by zrealizować pewne zamówienie. 


Być może pamiętacie obrazek z Trzema Szyszkami, ta sama Ola która wtedy o trzy szyszki poprosiła tym razem namówiła mnie na malowanie na tkaninie. 


Zamówienie brzmiało - szyszka i tęcza, rób jak chcesz.

Na początku wymyśliłam jak potraktować tęczę. Nie chciałam by była taka typowa z pasków. Skojarzyłam ją sobie z kropelkami wody i już miałam pewność jak ją chcę namalować.


Wiedziałam że chcę by kropki - kropelki trochę wychodziły z ram tęczy jak rozpryśnięta woda. 


Znalezienie sposobu na szyszkę zajęło mi ciut więcej czasu. Na początku planowałam taką realistyczną, w naturalnych kolorach ale cały czas miałam wrażenie że będzie to wszystko mało spójne. 
Pomyślałam, pokombinowałam i pozwoliłam sobie zaszaleć kolorystycznie i nie tylko. Ruchy pędzla też były takie mniej moje, bardziej swobodne i fajnie się przy tym bawiłam.
Zdecydowanie czuję że taka szyszka lepiej pasuje do tęczy i do Olki :D


Na deser postanowiłam wyjść poza zamówienie i schować pod patką kieszeni mały drobiazg.


Przyznam Wam się że się trochę stresowałam całą tą zabawą z farbami. Po pierwsze nie maluję zbyt dużo ostatnio (rysunek to inna bajka) a ubrania malowałam tak dawno że już chyba nieprawda ;) w czasach gdy o farbach do ubrań można było marzyć więc używałam zwykłych akrylowych farb.

Czy mi się udało? Mi się podoba a co najważniejsze dla mnie podoba się zamawiającej. 
A czy Wam się podoba?




wtorek, 26 maja 2020

Wizytówki do zadań specjalnych. Księżycowe.


Raz na jakiś czas robię sobie serię bardzo specjalnych, ręcznie rysowanych wizytówek.


Tym razem wszystkie które powstały są z Księżycem.



Księżyc pojawia się w różnych fazach i nastrojach.



Lubię gdzieś pomiędzy większymi pracami zrobić takie drobiazgi. 
Tak piszę drobiazgi ale tak naprawdę wymagają one nieco pracy i zaangażowania.



Poprzednie serie wizytówek specjalnych możecie zobaczyć tu:



Te starsze są bogatsze tematycznie, tu skupiłam się na jednym temacie. Ale to tylko na razie. Za jakiś czas pewnie pojawią się i inne.



I na deser wszystkie razem. 

poniedziałek, 18 maja 2020

Układ waskularny


Mój najnowszy rysunek jest w pewnym sensie dość prosty. To tylko liść a dokładniej narysowana tuszem moja wersja użyłkowania liścia.


Ale pracy przy tym było naprawdę sporo. Wypełnienie powierzchni liścia maleńkimi kreseczkami zajęło mi sporo czasu i nieźle dało w kość. 




Podoba mi się taka "prostota".
A Wam?


Format A4, tusz na beżowym papierze.