czwartek, 10 marca 2011

coś na głowę i nie tylko.


Ciągle chodzą za mną formy bardzo ozdobne, haftowane. Nie jestem raczej waleczna więc poddałam się. W ten sposób powstał element ozdobny który można założyć na głowę ale system mocowania pozwala również na potraktowanie go jako naszyjnika, broszki czy nawet bransoletki :)

Wczoraj założyłam go na wernisaż inauguracyjny nowej galerii Doroty Gulbierz w Sopocie.
hmmm.... fotka zrobiona na szybko, pod drzwiami, już po powrocie.... 


Galeria sympatyczna, na otwarciu tłumy, biżuteria Doroty jak zwykle piękna a ja nie widziałam gdzie spoglądać - tylu kobiet w ozdobnikach na głowie na jednej imprezie jeszcze nie widziałam! :D Na dokładkę biżuteria, rzeźby, cudne torebki.....
Kilka zdjęć zrobiłam a jakże.
Będą później. 

Poniżej przykład możliwości mojego "ozdobnika"
(haft na aksamicie, koraliki, cekiny + dwa dni)

31 komentarzy:

  1. FANTASTYCZNY!
    Podziwiam jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, mogę śmiało powiedzieć, że jesteś dla mnie inspiracją i motywacją do pracy. o tak, zdecydowanie (:

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne!!
    perfekcyjnie wykonane i ślicznie się prezentuje :)))

    wielki ukłon

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, gdzie ładniej ozdabia, na szyji, na głowie czy też na nadgarstku, chyba w każdym miejscu, bo to cudny przedmiot, jak TY to robisz, szok normalnie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Na głowie wygląda fenomenalnie, ale poziomo na szyi też. Ale cudo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Po prostu brak mi słów, ale przecież milczenie jest złotem :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniale to wymyśliłaś i świetnie wykonałaś. Bardzo lubię takie hafty, a na twojej głowie wygląda fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. :D ależ się cieszę że Wam się podoba.
    dziękuję bardzo.


    Oli - ... nie wiem co napisać :)

    Aniarozella - sama nie wiem jak to robię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudo, ma w sobie coś takiego barokowego. Piękny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię haft węzełkowy, jest bardzo dekoracyjny. Fajnie, że taka funkcjonalna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zachwycona, zwłaszcza na głowie "cos" prezentuje się fantastycznie. Och i Ach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Padłam na pysio nad klawiaturą... Cudo, po prostu cudo. Przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny projekt i perfekcyjne wykonanie, duże brawa za uniwersalność
    wersja jako opaska dla mnie najlepsza
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna ozdoba i jakie bogate zastosowania!!!
    Mam pytanie czy jako tak zdolna i płodna twórczo osoba znasz może kogoś z Warszawy lub okolic kto mógłby nauczyć mnie filcowania na mokro??? Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak myślałam, ja u siebie o odpoczynku a tu proszę jakie pracochłonne ozdoby.

    Masz dar zarówno w ręku jak
    i w głowie!

    OdpowiedzUsuń
  16. dziękuję pięknie :)

    Wiewióra wiem że uczą filcowania w Warszawie Crafttrioszki a także w Lesie Rąk...
    pewnie jeszcze wiele osób, ale w tej chwili to mi do głowy przyszło.

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowita praca, i mimo, że się ciąglę u Cebie powtarzam to muszę powiedzieć to jeszcze raz. Podziwiam ogromnie misterię Twoich prac!

    OdpowiedzUsuń
  18. To najpiękniejsza rzecz handmade jaką kiedykolwiek widziałam!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. :) na głowie to wygląda wspaniale, ale nie przypuszczałam, że tak świetnie będzie się prezentować w roli naszyjnika :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ag - najbardziej go lubię na głowie nosić - jako że ma pewien błąd, został ze mną, przymocowałam go do opaski i tylko tak używam.
    myślę że jako bransoletka też świetnie by się sprawdzało.
    jako naszyjnik ciut mniej ale chciałam pokazać że istnieją takie możliwości.

    OdpowiedzUsuń