środa, 24 lipca 2013

Same plusy.


Wymyśliłam sobie te dwa kafle w kształcie ... hmm.. plusów do własnej kuchni. 
Mam sentyment do starych kafli które w niej są ale mają one kilka uszkodzeń. Te miałam zamiar nakleić na wierzchu jako maskowanie. Długo się nie mogłam zdecydować na kolorystykę.... tak długo, że w końcu zmieniłam koncepcję. Zatem mam dwa śmieszne kafle które pewnie zawisną na moim jarmarkowym stoisku.


Plus Większy (najdłuższa przekątna - 16,5 cm)



Plus Mniejszy (najdłuższa przekątna 11,8 cm)



Plusy razem




Dziś rano rozpakowałam ostatni przed jarmarkiem wypał. Udany! :D
Teraz tylko wszystko poskładać, fotki zrobić i pokazywać. Uf.

:)


wtorek, 23 lipca 2013

Grzyby - grupa


Każda "mała forma" była, gdzieś w głębi umysłu, pomyślana jako naszyjnik, brelok czy inne "dyndadełko". 
Chciałam żeby były nie tylko przedmiotami do dotykania, obracania w dłoniach ale też przedmiotami ciut użytkowymi. Tylko ta grzybowa grupka chyba nie spełnia tego warunku. Niby da się przewlec sznurek, czy rzemyk ale jak by to wyglądało smętnie...
Niestety jak już wymyśliłam sobie sposób na ładne blaszki od spodu to wpadłam w kompletny amok. Pamiętałam też to urocze netsuke i nie mogłam się oprzeć chęci zrobienia swojej wersji.


Muszę przyznać że nieźle się nakombinowałam szkliwiąc tę rodzinkę. Najwięcej zabawy było z blaszkami i nóżkami. 
Potem też nieźle bawiłam się ustawiając je w piecu tak by przypadkiem się nie przewróciły i nie przykleiły nieodwracalnie do podkładki. 
:D



Grzybki na ruchomych obrazkach ;)




Tak myślę sobie że jutro będzie dobra pora na kafle. 
Z kotami? Z ornamentami? A może jeszcze inne?
A może rano stwierdzę że jednak do dobry dzień na małego ptaszka?
;)

poniedziałek, 22 lipca 2013

Zielona rybka


Kolejna forma maleńka z serii - netsuke inspiruje.

Rybka stracha mi napędziła przykleiwszy się bardzo porządnie do drucika na którym wisiała podczas wypalania. Udało się usunąć drucik bez strat na szczęście. 

Rybka jest zwinięta zatem nie długość a średnica - około 3 cm
Na filmie widać ją nie tylko naokoło ale również w stosunku do mojej ręki. 
Spokojnie mogę zamknąć ją w dłoni choć ręce mam nieprzesadnie duże ;)






Dziś rano z pieca wypakowałam kolejne trzy rybki, ptaszka, "pęczek" kafli, dziewięćdziesiąt "kostek gorzkiej czekolady" .... tylko zdjęcia robić ;)

niedziela, 21 lipca 2013

Marzyciele ^.^


Kolejna porcja kotów - na dziś mam koty marzące.



Rysiek, śpioch wielki, śni często o lataniu.


***


Matylda marzy... no chyba każdy widzi o czym ona marzy?


:)
A tych co nocą po internetach nie buszują zapraszam również na wczorajszy wpis o Zajączku.
Może dziś uda mi się filmik sklecić króciutki.
Wczoraj wszystko się buntowało. 

sobota, 20 lipca 2013

Zając


Kojarzycie nos z tego zdjęcia
Teraz w całej okazałości. 
Nos zajęczy, jego uszy i zadeczek ;)

Zając jest kolejnym po smokach, nie ostatnim, przedmiotem inspirowanym japońskimi netsuke.
Na dokładkę do wcześniejszego "wkręcenia" jakoś na początku czerwca dołożyłam sobie lekturę - "Zając o bursztynowych oczach" Edmunda de Wall'a.
Z powodu ilości roboty na chwilę przerwałam lekturę ale jak już zasiądę na Jarmarcznym stoisku to w wolnych chwilach może uda mi się skończyć ;)




Zajączek nie jest wielki - od nosa do ogona ma ok 3,5 cm.





...
Miał być jeszcze film z zajączkiem ale wszystko mi się tu buntuje i nie mogę go poskładać. 
Co się odwlecze, nie uciecze, nie zając ;)

Sportowcy ^.^


Dokładnie za tydzień, mniej więcej o tej porze będę się pewnie jeszcze miotała układając, przypinając swoje prace na stoisku na Jarmarku Dominikańskim.
Rety... został tylko tydzień.
Tyle jeszcze muszę zrobić. 

Dziś rano otworzyłam piec a w nim, poza drobiazgami które pojawiały się ostatnio na zdjęciach "roboczych", znajdowała się także seria kocich obrazków.
Podzieliłam je na kilka kategorii ;)
Dziś mam dla Was dwa koty które kochają sporty wodne.




Fifi uwielbia pływać. Nawet w wodzie lubi wyglądać wyjątkowo. Fioletowy czepek w groszki wyróżnia się z całą pewnością. 


***


Juruś jest świetnym żeglarzem. Ostatnio w Międzykocich Mistrzostwach Żeglarskich wygrał złoty medal.


Kolejne koty w najbliższych dniach....
:)

wtorek, 16 lipca 2013

trochę intensywniejsze gwizdanie*


Kolejna tura fotek "w trakcie pracy"
i już zmykam do szlifowania szczegółów.








* tytuł w nawiązaniu do tytułu poprzedniego wpisu. bo nic zabawnego do głowy mi nie przyszło ;>

czwartek, 11 lipca 2013

na pół gwizdka.


Już niedługo Jarmark Dominikański - powinnam szaleńczo pracować a niestety działam na pół gwizdka. Pół zakatarzonego gwizdka.
Ale ci co zaglądają na FB wiedzą że coś powoli się dzieje. 
Powyżej i poniżej zdjęcia z kilku dni, kilku różnych pór dnia...
:)

no to do boju!