niedziela, 17 października 2010

Malwina


Powiedzmy sobie szczerze..... to już było.... ale nie było zdjęc szczegółów i nie było wiadomo że Malwinę można nabyć w galerii Decobazaar
:)




a konkurs.... już niedługo :D

piątek, 15 października 2010

zapowiedź i szal


Taaak... ta panna zapowiada konkurs który wystartuje już niedługo. Jeszcze tylko chwila, moment, dogram sobie w głowie szczegóły żeby nie było żadnego problemu. :)

A poniżej to co powstało z "pomalowanej" przeze mnie ostatnio wełny, jedwabiu i innych dodatków. Miałam ochotę na miękki, malowniczy szal.
Przyznaję nie do końca mi o to chodziło.... ale i tak jestem zadowolona. 
Bo to moja pierwsza praca na tyle duża że nie zmieściłam się na stole i choć w efekcie kolory nie są jak marzenie, w wielu miejscach brak polotu a ręce miałam uroczo niebieskie.... cieszyłam się że udało mi się skończyć, co się miało połączyć to się połączyło, co się miało zmarszczyć pomarszczyło i jest miękki i delikatny. 
Najbardziej lubię szczegóły....
Zastanawiam się czy jeszcze nie zaszaleć z koralikami, haftami....
Będzie bardziej malowniczy i może te fragmenty bez polotu nabiorą lepszego charakteru? Muszę to przemyśleć.








wtorek, 12 października 2010

farbowanie....


Miałam wczoraj "film" na farbowanie. Cóż.... efekty różne. Nie wszystkie zamierzone. Niestety chyba niektóre barwniki lekko przeterminowane były, inne zawilgotniałe.....
Część nieprzewidzianych efektów to pewnie skutek tego, że nie lubię farbować (tak samo jak gotować) wg przepisu. Cóż..... mam za swoje. Co wcale nie znaczy że nie jestem zadowolona :D
Powyżej efekty farbowania bardzo różnymi kolorami na wełnie, bawełnie, jedwabiu i jedwabnej tkaninie. 
he he .... ten najjaśniejszy kolor na czesance to prawie przeterminowany granat!
Poniżej efekt farbowania na szaro czesanki, bawełny, jedwabiu i jedwabnej tkaniny. Nierówno miało być - to efekt całkowicie zamierzony. Tyle że miało być na szaro :)

Pierwsze produkcje z ufarbowanych elementów już powstały.
Schną.
Nie wyglądają źle.
...
chyba...
...

Zastanawiam się ostatnio... chyba mam więcej czasu ciut ... a przy pracach ogrodowych głowa wolna to myśli.... czy nie chcecie się pobawić znów w jakimś konkursie?
hmm....
tak sobie myślę....

środa, 6 października 2010

środa, 29 września 2010

uziemienie



Zapowiadana w poprzednim poście wyprawa do Wrocławia była bardzo miła, Wrocław chyba nas lubi i pewnie tam jeszcze wrócimy.... a relacja wraz z fotkami niedługo pojawi się na SDS-owym blogu.

Byłyśmy zaskoczone odwiedzinami naprawdę wielu osób które oglądają nasze blogi. Z tego zaskoczenia uśmiechy miałyśmy od ucha do ucha :D

Oczywiście nie obyło się bez przygód. Przez te przygody ciągle jestem w Pyrlandii (choć już we wtorek miałam być w 3miescie).
Samochód postanowił tajemniczo się zbuntować.
No cóż..... jestem uziemiona chwilowo.... nie takie najgorsze to uziemienie.... choć pogoda ostatnio wyjątkowo jesienna była....


i dopiero dziś pod wieczór pojawiło się w końcu słońce.





środa, 22 września 2010

wybieramy się do Wrocławia....


Właśnie usiłuję się spakować....
Jutro startujemy... a w piątek pojawimy się we Wrocławiu. My czyli Kasia  i ja. 
Będzie nas można znaleźć na Placu Solnym na Ekojarmarku.
A te rzeczy które widać na fotkach będę z całą pewnością miała ze sobą. Te i wiele więcej (biżuterię wszelkiej maści, berety, fascynatory, kafle, obrazki.....)
Serdecznie zapraszam. :)