wtorek, 19 lipca 2016

Podobno już rosną grzyby


Tak słyszałam i nawet na zdjęciach widziałam, rosną kurki i prawdziwki, kanie jak parasole....
A u mnie w pracowni rosną niewielkie grzyby ceramiczne.


Zabrałam je na chwilę do ogródka, gdzie i w cieniu i w słońcu ładnie się komponowały z mchem.


A potem już w domu zrobiłam kilka zdjęć z różnych stron...




... a nawet od spodu, bo oczywiście musiałam zrobić im blaszki :D


Napisałam na początku że grzybki są niewielkie i jak widać na poniższym zdjęciu nie nakłamałam. Wysokość w najwyższym punkcie i najdłuższa przekątna to maksymalnie 3,6 cm.


Tak sobie myślę że w najbliższym czasie pokażę Wam jak można takie grzybki wykorzystać. Jedną grzybową grupkę już użyłam, teraz muszę dać całości nabrać mocy urzędowej, zrobić zdjęcia i opowiedzieć co i jak.
:)

czwartek, 30 czerwca 2016

Zapomniana. Turkusowa


A to przypadek naprawdę rzadki. Zrobiłam ceramiczną rybkę dawno temu i nie doczekała się ona zdjęć! Jak ja mogłam o niej tak zapomnieć??

Jak widać na poniższym zdjęciu jest niewielka. Z łatwością mieszczę ją w dłoni a dłonie mam z tych niezbyt dużych. Zwinięta w jakimś szalonym zwrocie....




.... i dzięki temu zwinięciu między brzuchem i ogonem rybki powstała dziurka, która aż się prosi by przewlec coś przez nią ;)). Może sznurek, może jakąś ozdobną taśmę i nosić rybę ze sobą jak naszyjnik?



wtorek, 14 czerwca 2016

Pastelowe smugi


Ci, którzy już jakiś czas obserwują moje poczynania, zauważyli pewnie że pastele to raczej nie moje kolory, ale czasem mnie dopada i coś bladego, pastelowego powstać musi.
Dopadło mnie.

Powstała prosta bransoletka z nietypowym dla mnie kawałkiem ceramiki oprawionym w koraliki.



Przejrzałam zdjęcia które robię w trakcie pracy i własnie uświadomiłam sobie, że całą serię takich ceramicznych elementów zrobiłam.... 4 lata temu. Długo dojrzewałam by którykolwiek zyskał ostateczną formę, oprawę ;)))


Na czym polega nietypowość? Otóż ja zazwyczaj zdobię powierzchnię, lepię jakieś małe historyjki, kolor daje szkliwo. W tym przypadku szkliwo jest transparentne a zabarwiona częściowo została masa ceramiczna.  Odpowiednie wymieszanie różnych mas pozwoliło uzyskać kolorowe warstwy. Taka ceramika jest nazywana ceramiką agatową.


Te smugi kolorów kojarzą mi się z piaskiem na plaży albo warstwami osadów czy skał.
A Wy? Macie jakieś skojarzenia? 


Bransoletka: ceramika, koraliki, len, bawełna, zapięcie metalowe z magnesem.
Najdłuższa przekątna oprawionego oczka ceramicznego - 4 cm.
Obwód - 16 cm

:)

czwartek, 26 maja 2016

Księżyc



Księżyc jak rzęsa na policzku nieba.



To z całą pewnością moja ulubiona faza księżyca. Gdzie tam pełnia! Ja oczu oderwać nie mogę od niego gdy jest tak cienkim rożkiem że ledwo go widać. Najlepiej na wieczornym, jeszcze nie całkiem ciemnym niebie.


W końcu moja ulubiona forma księżycowa pojawiła się w naszyjniku.




Od spodu naszyjnik ma również niebo z księżycem. Jedwabne, własnoręcznie barwione i haftowane. Poniżej zdjęcie które zrobiłam w trakcie pracy.


A wy lubicie księżyc?
Którąś fazę szczególnie?

(

środa, 18 maja 2016

Czary-mary


Kiedy pokazałam zdjęcie z etapami pracy nad drewnianym elementem od kwitnących spinek, kilka osób zapytało mnie o to cóż mam zamiar robić z tymi różdżkami? (toż to była czysta prowokacja, nie mogłam przejść koło tego obojętnie)
A więc?
Jak to co?!
Ogarniać czarodziejsko niesforność fryzury!
;)))

Jak widać spinki mogą nie tylko łapać włosy w kitka ale również być np. ozdobą koka.
Poniżej zdjęcia dwóch występujących w "magicznej scenie" spinek.
Skład niezmienny - ceramiczne własnoręcznie robione listki, jedwabne róże, a jedwab osobiście farbowany, rzemień i bukowe drewno. 








;))


piątek, 13 maja 2016

Kwitnąca


Powoli, powolutku wracam po przerwie. Chyba po prostu potrzebowałam chwili odpoczynku.
Dziś chciałam Wam pokazać kwitnącą spinkę do włosów, ta jest dość stonowana, ale będą i takie bardziej soczyste i wiosenne :)


Spinka jest w stanie objąć całkiem sporą ilość włosów ale i na nieprzesadnie grubym kosmyku też trzyma się nieźle. Ja pewnie bym ją zabezpieczyła dodatkowo związując włosy gumką ale na moich włosach nic się nie trzyma ;))


Podstawowy skład - ceramiczne listki, jedwabne róże, rzemień i drewno bukowe.




A na deser etapy powstawania jednego z elementów spinki ;))
Najpierw cięcie - łatwa sprawa gdy ma się świetną piłę, potem struganie - o, to niełatwe, bo narzędzia "słabe" i ręce niezbyt mocne. Potem szlifowanie... a na koniec barwienie i delikatne potraktowanie olejkiem pachnącym różami. 


:)
I jak Wam się podoba?

piątek, 4 marca 2016

Jeszcze raz koteczek.


Jakiś czas temu myślałam, że jak namaluję koteczka to już da mi spokój. Powstał szkic, powstał akwarelkowy obrazek , potem jeszcze jeden szkic.... przeziębiłam się... więc nie chciało mi się pracować, co innego z rysowaniem. Powolutku, pomalutku, kropka po kropce powstała kolejna wersja tego samego tematu. Tym razem czarno-biała . 

Tak wygląda w całości i nawet w ramce


a tak wyglądają detale:







:)