niedziela, 4 listopada 2018

Szpiczaste czapeczki



Z tego co widzę i czytam grzybów w lesie nie brakuje i to tych popularnych, zbieranych przez wszystkich. Ciepła pogoda, wilgoć i choć zaczął się listopad wciąż jest ich sporo. 



U mnie grzybów nie brakuje przez cały rok. W lesie znajdę, w pracowni też oczywiście. 



Ta grupa ceramicznych grzybów jest jeszcze z letniego wysypu ale nowe zaczną z gliny wyrastać w najbliższych dniach. Może nawet dziś.

Ostatnio poszalałam też z twórczością biżuteryjną ale zanim cokolwiek pokażę jeszcze chwila musi minąć. Drobiazgi na wykończeniu, zdjęcia, obróbka to zajmuje wbrew pozorom sporo czasu. A chciałabym zrobić, w przynajmniej jednym przypadku, zdjęcia inne niż do tej pory.

środa, 24 października 2018

Chmurki i wiatr.


A było to tak - zajrzałam do pudełka z kawałkami ceramiki które mają stać się kolczykami. Chciałam zrobić podobne do tych już Wam znanych jak te ZIELONE albo TURKUSOWE. Przekładałam te kawałki, nie mogłam się zdecydować za który kolor się zabrać i nagle wzięłam do ręki okrągłe miodowe z zawijaskami i błękitno miodowe z chmurkami. 


Pomyślałam że idealnie do siebie pasują ale jak zwykle przy większych kolczykach zaczęłam się zastanawiać nad ich ciężarem. 


Przygotowałam wszystkie elementy, oprawiłam w koraliki i przetestowałam. 
Ponieważ rzadko noszę duże kolczyki moje uszy dość szybko informują o tym że coś jest zbyt ciężkie. 
Uf! Nie miałam żadnych złych odczuć. 
Zmieniłam im jeszcze bigle na krótsze dla ładniejszej proporcji i oto jak się prezentują. 


Wzory w dolnej części kojarzą mi się z chmurkami oświetlonymi przez zachodzące słońce, nad nimi to muszą być powiewy jesiennego wiatru ;)


I jak Wam się podobają?

środa, 17 października 2018

Smardz błękitnawy


Pora na kolejnego jeszcze niepokazywanego grzybka ceramicznego, który powstał latem.
Tym razem taki smardzowaty z błękitnymi wgłębieniami w kapeluszu. Trzon ma w ciepłym kolorze pokrytym drobnymi piegami z miodowymi przebarwieniami - zaciekami na samym dole.





A tych, którzy dotrwali do końca tego niedługiego wpisu, zapraszam na małą wycieczkę na Żuławy.
Kilka dni temu zerwałam się przed świtem, wsiadłam na rower i pojechałam zapolować na wschód słońca na zamglonych polach. Mogę wstawać bardzo wcześnie jeśli jest jasno ale wstawanie przed wschodem słońca jest jednak dość trudne. O jak się cieszę że w końcu mi się udało.
Zapraszam tu -> Wschód słońca we mgle
:)

sobota, 13 października 2018

Edward przyłapany w roślinkach.


Edward jak widać nieco zaskoczony jest że udało mi się go przyłapać wśród domowych roślin. 
Drogi kocie zmykaj stąd bo jeszcze doniczki poprzewracasz.


Ostatnio wspominałam że mam dołek twórczy ale wygląda na to że mi przechodzi. 
Szkicowałam trochę domowych roślin. Część stoi w pracowni na kwarantannie bo mają przędziorka. Siadałam przy stole, usiłowałam coś zrobić bo już dość miałam tej niemocy, rośliny stały obok, same w oczy właziły ;)




I tak w końcu powstał ten rysunek. 
Edward w paprotkach pod zwisającymi pędami ceropegii woodii.


A to moi pomocnicy z bliska.







:)

wtorek, 9 października 2018

Miodowe



Lubię robić takie grzybowe grupy rodzinne. Przytulone do siebie, kilka większych, stadko maluchów.
Łatwe zadanie to nie jest ale czy podejrzewacie mnie o to że idę na łatwiznę? ;)



Fajnie wygląda to błyszczące miodowe szkliwo na grzybowych łepetynkach. Trochę jakby były jeszcze mokre po deszczu :)




środa, 26 września 2018

Muchomor krokodyli



Muchomory są fajne. W naturze bardzo malownicze, różnorodne, nie tylko czerwone w białe łatki.
Są też takie które łatek wcale nie mają i taki miał być ten, jeszcze młody, jeszcze nieotwarty, ceramiczny grzybek. 





Na deser zdjęcie prosto z lasu, zrobiłam je niedawno a na nim prążki na kapeluszu (najprawdopodobniej) muchomora rdzawobrązowego. 

niedziela, 16 września 2018

Turkusowa papryczka


Tak naprawdę, co pewnie widzicie, żadna z tego grzyba papryczka ale oprzeć się temu skojarzeniu nie mogę. Jakby go obrócić do góry "nogą" to wygląda jak szalona papryczka na grubaśnym ogonku.




Tym razem nie wędrowałam z nim po lesie w poszukiwaniu idealnego miejsca do fotografii. Poszłam z nim do ogrodu. I to jest właśnie jeden z pomysłów jak można takiego grzyba wykorzystać. Może ogrody bym odpuściła ale już domowe ogrody, mini szklarnie, doniczkowe rośliny, lasy w słojach to dla takich ceramicznych grzybów środowisko idealne. 



A może macie inne pomysły na grzyby? 

piątek, 14 września 2018

Stare drzewo.


Ten rysunek powstał z kilku powodów.
Po pierwsze w czasie urlopu wśród wielkopolskich pól spotkałam to drzewo -> klik, klik a tu fotka na Instagramie.
Po drugie kupiłam nowy papier i trzeba było sprawdzić jak będzie się zachowywał - podoba mi się :D
Po trzecie po przerwie potrzebowałam małej rozgrzewki ;)


Od dłuższego czasu miałam ochotę na rysownie ale wciąż coś stało na przeszkodzie. Choćby w upale nie daję rady rysować, mam wrażenie że wszystko zabrudzę. Nie wiem czy widzieliście czasem wrzucane przeze mnie filmiki na FB albo IG, pod ręką mam zawsze kawałek ręcznika papierowego żeby papier po skończonym rysowaniu wyglądał idealnie. 





Czuję że niedługo pojawi się więcej rysunków.
:)